Spis treści
Tragedia na Węgrzech. Co ustaliła prokuratura z Krosna?
Przypomnijmy, dramat rozegrał się w niedzielę w nocy w okolicach Mezőkeresztes na wschodzie kraju. Trasą M3 podróżowało 59 Polaków wracających do ojczyzny po pielgrzymce do Medziugorje. W wyniku koszmarnego zdarzenia zginęło 12 osób, a 10 w krytycznym stanie przewieziono do węgierskich lecznic. Wszystkie zmarłe osoby to dorośli mieszkańcy Podkarpacia. Śledczy z krośnieńskiej prokuratury okręgowej, we współpracy ze swoimi węgierskimi odpowiednikami, pracują nad ustaleniem przyczyn katastrofy. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że prowadzący pojazd mężczyzna zasnął za kółkiem.
Przeczytaj też: Zrezygnował z pielgrzymki w ostatniej chwili. Miał jechać autokarem, który rozbił się na Węgrzech
Polecany artykuł:
Wojewoda podkarpacka przekazuje pozytywne wiadomości. Kiedy pacjenci wrócą do domów?
We wtorek (18 sierpnia) Teresa Kubas-Hul podzieliła się dobrymi wiadomościami dotyczącymi hospitalizowanych. Jak poinformowała, jedna z poszkodowanych osób została wypisana z rzeszowskiego szpitala. Aktualnie na oddziałach przebywa jeszcze czterech rannych.
Ich stan jest dobry - zapewniła wojewoda.
W węgierskich placówkach zdrowotnych wciąż leczonych jest 18 uczestników wypadku. Trwają przygotowania do przetransportowania ich do Polski. Wojewoda zaznaczyła, że ostateczna decyzja o transporcie jest uzależniona od opinii lekarzy. Na miejscu wciąż pracuje polski medyk koordynujący działania pomocowe. W gotowości do transportu medycznego pozostają jednostki Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, wojskowe maszyny oraz samolot typu CASA.
Jak informowaliśmy wcześniej, w poniedziałek wieczorem rządowa maszyna przywiozła na lotnisko w Jasionce 21 poszkodowanych. Z tej grupy 16 osób zostało odebranych przez bliskich, a 5 wymagało dalszej opieki medycznej i trafiło do szpitali.
Identyfikacja zwłok na finiszu
Szefowa rzeszowskiego Urzędu Wojewódzkiego zapowiedziała, że proces identyfikacji ofiar śmiertelnych dobiegnie końca najprawdopodobniej we wtorek, 18 sierpnia.
Czekamy na oficjalne protokoły. W przypadku dwóch osób jedna rodzina jedzie we wtorek na Węgry, żeby je zidentyfikować. W przypadku innej rodziny wysyłamy nasz samochód służbowy wraz z psychologiem, który zawiezie ją na miejsce w celu identyfikacji - powiedziała szefowa UW w Rzeszowie.
Krewni ofiar zostali objęci pomocą psychologiczną.