Kalnica. Niedźwiedź zaatakował człowieka!
Koszmar rozegrał się w piątek (6 marca) około godz. 15:30 na leśnej drodze nieopodal miejscowości Kalnica, w gminie Cisna. Według wstępnych ustaleń funkcjonariuszy 53-letni mieszkaniec Kalnicy wybrał się po południu do pobliskiego lasu. Gdy znajdował się na leśnej drodze około 300 metrów od własnego domu, został zaatakowany przez niedźwiedzia!
- Zwierzę wyszło z bukowego młodnika, ugryzło mężczyznę i przewróciło go na ziemię. Gdy ten próbował uciekać, ponownie został przewrócony i ugryziony. Później niedźwiedź odszedł do lasu, zostawiając 53-latka leżącego na drodze - przekazała asp. Sztab. Katarzyna Fechner z Komendy Powiatowej Policji w Lesku.
53-latek w szpitalu
Ranny mężczyzna o własnych siłach zdołał wrócić do domu, skąd wezwał pomoc. Medycy, którzy przyjechali na miejsce, zadecydowali o przewiezieniu go do szpitala w Lesku. Na szczęście rany kończyn i głowy zadane przez leśną bestię nie zagrażały życiu 53-latka. Lekarze udzielili mu pomocy i zwolnili do domu.
Polecany artykuł:
Policja przypomina: zachowaj spokój!
Leska policja przypomina, że spotkania z dzikimi zwierzętami w Bieszczadach nie należą do rzadkości, a turyści często chwalą się w Internecie wykonanymi przez siebie zdjęciami czy filmikami. „Należy jednak pamiętać, że dzikie zwierzęta mogą być niebezpieczne i najlepiej unikać spotkań z nimi. Zaskoczone w swoim naturalnym środowisku, mogą się zrobić agresywne” – tłumaczy policja. Co robić, gdy zdarzy się nam takie niespodziewane spotkanie z "misiem"? Najważniejsze jest zachowanie spokoju. „Nie wolno ulegać panice i w żadnym wypadku nie zbliżać się do zwierzęcia. Jeżeli niedźwiedź nie jest świadomy naszej obecności, należy się cicho i powoli wycofać” – wyjaśniają policjanci.