Tajemnicza śmierć 13-latka na Podkarpaciu. Wyniki sekcji zwłok

2026-03-25 16:43

Poranek w podkarpackiej Harklowej przyniósł niewyobrażalny dramat. Trzynastoletni uczeń nie wstał z łóżka na lekcje, a podjęta przez wezwane służby błyskawiczna reanimacja zakończyła się niepowodzeniem. Opublikowano wstępne wyniki sekcji zwłok.

13-latek nie obudził się do szkoły. Opublikowano wyniki sekcji zwłok

i

Autor: Soft Light/ Shutterstock
  • We wtorkowy poranek w miejscowości Harklowa doszło do zgonu trzynastoletniego chłopca.
  • Dziecko rano nie wstało z łóżka, by udać się na zajęcia lekcyjne.
  • Interweniowali ratownicy medyczni oraz załoga Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
  • Wstępne wyniki autopsji nie pozwoliły ustalić dokładnego powodu śmierci.

Do wstrząsających wydarzeń doszło 24 marca w godzinach porannych na terenie podkarpackiej wsi Harklowa w powiecie jasielskim. Opiekunowie nastolatka chcieli dobudzić go przed wyjściem na lekcje, ale zorientowali się, że ich trzynastoletnie dziecko nie oddycha. Choć pomoc wezwano błyskawicznie, a medycy robili wszystko, co w ich mocy, życia dziecka nie zdołano uratować.

W akcję ratunkową zaangażowano naziemny zespół ratownictwa medycznego oraz wezwano helikopter LPR. Funkcjonariusze zabezpieczyli miejsce zdarzenia, pracując pod nadzorem śledczych.

„- Nasi policjanci wykonali oględziny, zabezpieczyli ślady. Na miejscu był również prokurator z Prokuratury Rejonowej w Jaśle - przekazał podkom. Daniel Lelko.”

Autopsję ciała zaplanowano na kolejny dzień po tragedii. Z ustaleń przekazanych przez serwis Fakt.pl wynika, że specjaliści nadal nie potrafią sformułować kategorycznych wniosków dotyczących powodu nagłego zgonu.

„- Podczas dzisiejszej sekcji zwłok 13-latka lekarz patomorfolog ujawnił obrzęk i przekrwienie płuc oraz mózgu, nie wskazał na zator, ale nie był w stanie wskazać jednoznacznej przyczyny zgonu chłopca. Pobrane zostały wycinki do przeprowadzenia dodatkowych badań — histopatologicznych i toksykologicznych (...) Nawet dla biegłego jest to zastanawiające - powiedziała dla Faktu.pl prok. Anna Rogowska.”

Zgromadzone dotychczas dane wskazują, że w przeddzień dramatu trzynastolatek funkcjonował zupełnie normalnie i nie uskarżał się na jakiekolwiek dolegliwości chorobowe.

Wyciągał ciała ze spalonego auta. "Najpierw kierowcę, potem dziecko"