Zdarzenie miało miejsce w miniony poniedziałek. Na rzeszowski komisariat przy ulicy Wołyńskiej stawił się ojciec poszkodowanego chłopca i złożył oficjalne zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Z informacji przekazanych przez mężczyznę wynikało, że jego 16-letni syn opuścił teren szkoły podczas przerwy między lekcjami - poszedł do sklepu po śniadanie.
Polecany artykuł:
- Wchodząc do sklepu został ramieniem uderzony przez młodego mężczyznę. Gdy nastolatek zwrócił się do niego z zapytaniem czy coś się stało, otrzymał dwa ciosy z pięści w twarz. Chłopiec nie chciał się bić. Odwrócił się i chciał odejść, wtedy otrzymał kolejne uderzenie z pięści w tył głowy. 16-latek intensywnie krwawił z nosa. Pomocy udzielili mu przechodnie. Po chwili na miejsce przyjechał jego krewny, który o zdarzeniu powiadomił służby. Ratownicy medyczni, którzy udzielali mu pomocy zadecydowali, o przewiezieniu go do szpitala - informuje podkomisarz Magdalena Żuk z rzeszowskiej komendy.
Pobicie 16-latka w Rzeszowie. Agresor ze szkoły odpowie jak dorosły
W wyniku tego ataku 16-latek doznał poważnych obrażeń, w tym między innymi bolesnego złamania kości nosa.
Funkcjonariusze po otrzymaniu zgłoszenia natychmiast przystąpili do poszukiwań sprawcy. Niezwykle cenne okazały się wskazówki samego pokrzywdzonego, który rozpoznał w napastniku ucznia tej samej placówki edukacyjnej. Dzięki tym informacjom policjanci w piątkowy poranek szybko zatrzymali 17-letniego mieszkańca powiatu rzeszowskiego.
Prokurator z Prokuratury Rejonowej dla miasta Rzeszów przesłuchał 17-latka i postawił zarzut, że działając publicznie i bez powodu albo oczywiście z błahego powodu, okazując przez to rażące lekceważenie porządku prawnego zadał 16-latkowi kilka ciosów pięścią w okolice twarzy i głowy, powodując u niego m.in. złamanie kości nosa. Wobec sprawcy zastosował wolnościowe środki zapobiegawcze w postaci dozoru Policji połączonego z zakazem zbliżania i kontaktowania się z pokrzywdzonym.
O jego dalszym losie zadecyduje sąd.
Polecany artykuł: