Do brutalnego incydentu doszło w poniedziałek, 18 maja, w okolicach godziny 2. Oficer dyżurny przyjął zgłoszenie o zakrwawionym mężczyźnie potrzebującym wsparcia.
Gdy funkcjonariusze dotarli na miejsce, ranny 57-latek przekazał im, że padł ofiarą brutalnej napaści ze strony swoich znajomych. Ratownicy medyczni, którzy przybyli po wezwaniu, niezwłocznie zadecydowali o przetransportowaniu poturbowanego mężczyzny na szpitalny oddział.
Jak ustalili policjanci, jakiś czas wcześniej pokrzywdzony przyszedł do domu 62-latka, w którym przebywał także 51-latek. W pewnej chwili pomiędzy mężczyznami miało dojść do nieporozumienia, w trakcie którego doszło do jego pobicia – przekazuje KMP w Rzeszowie.
Zatrzymanie napastników z ulicy Budziwojskiej. Użyli siekiery?
Poszkodowany doskonale zdawał sobie sprawę, z kim miał do czynienia i wskazał mundurowym dokładny adres zamieszkania oprawców. Patrol udał się we wskazane miejsce, gdzie szybko ujęto dwóch podejrzanych w wieku 51 oraz 62 lat.
Kryminalni dokładnie przeszukali teren wokół miejsca zdarzenia, gromadząc niezbędne dowody i ślady. Wśród zabezpieczonych przedmiotów znalazła się między innymi siekiera, która prawdopodobnie posłużyła do ataku na 57-latka.
Dalsze czynności dochodzeniowe przejęli rzeszowscy śledczy. Funkcjonariusze zajęli się przesłuchiwaniem naocznych świadków, samych zatrzymanych oraz pobitego mężczyzny, a także analizą zebranego materiału dowodowego.
Biegły lekarz orzekł, że obrażenia pokrzywdzonego skutkują uszczerbkiem na zdrowi powyżej dni 7, a z okoliczności zdarzenia wynika, że pokrzywdzony był narażony na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty zdrowia i życia. Tym samym zatrzymali usłyszeli zarzut usiłowania zabójstwa 57-latka. – podaje KMP Rzeszów.
Areszt po brutalnym pobiciu 57-latka
Komplet akt policyjnych został przekazany do dyspozycji rzeszowskiej Prokuratury Rejonowej. Prowadzący sprawę prokurator oficjalnie rozpoczął śledztwo i zawnioskował o zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci aresztu. Już we wtorek Sąd Rejonowy przychylił się do tego żądania i nakazał zatrzymanie oskarżonych w areszcie na okres trzech miesięcy.