Przerzucali migrantów zza wschodniej granicy. Grupa 10 osób stanie przed sądem

Prokuratura Okręgowa w Przemyślu skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko kolejnym członkom zorganizowanej grupy przestępczej. Łącznie 10 osób odpowie za szmuglowanie migrantów zza wschodniej granicy oraz handel narkotykami na dużą skalę. Grożą im surowe kary.

Płot na granicy z drutem kolczastym i biało-czerwonym słupkiem. O szmuglowaniu migrantów przeczytasz na Eska Rzeszów.
Autor: Karolis Kavolelis/ Shutterstock

Trzy akty oskarżenia i 10 osób przed sądem

To finał wielowątkowego śledztwa prowadzonego przez Prokuraturę Okręgową w Przemyślu. Do sądu trafił właśnie trzeci akt oskarżenia w tej sprawie, co oznacza, że łącznie na ławie oskarżonych zasiądzie dziesięć osób. Śledczy zarzucają im udział w zorganizowanej grupie przestępczej o szerokim zakresie działalności. Grupa miała organizować przerzut obywateli państw azjatyckich przez granicę polsko-białoruską, a następnie zapewniać im transport przez Polskę aż do Niemiec. To jednak nie wszystko.

Szczegóły sprawy w rozmowie z Radiem ESKA przybliża prokurator Małgorzata Taciuch-Kurasiewicz z Prokuratury w Przemyślu.

- W ostatnich dniach przemyska prokuratura okręgowa skierowała do Sądu Okręgowego w Przemyślu obszerny akt oskarżenia przeciwko czterem osobom, ale w rzeczywistości jest to już kolejna odsłona ogromnego śledztwa, jakie prokuratura prowadziła w odniesieniu do wątków obejmujących te akta oskarżenia. W ostatnim półroczu z tej jednej sprawy skierowano aż trzy akty oskarżenia, które łącznie objęły 10 osób. Sprawa dotyczy zorganizowanej grupy przestępczej, która trudniła się organizowaniem przerzutu przez granicę białorusko-polską, odbieraniem przerzuconych emigrantów głównie pochodzących z obszarów Azji i transportowanie tych osób przez teren Polski do Niemiec. Obok tego osoby te trudniły się także handlem narkotykami i to w znacznych ilościach

- informuje Radio Eska prokurator Małgorzata Taciuch-Kurasiewicz. 

Kim są oskarżeni?

Najnowszy akt oskarżenia objął Krystiana K., Jacka J., Tomasza S. oraz Jacka W. Już wcześniej, w lutym i kwietniu, do sądu trafiły akty oskarżenia przeciwko sześciu pozostałym członkom grupy. Głównymi oskarżonymi w sprawie są Adam B. i Wiktor G. Jak ustalili śledczy, oskarżeni pochodzą z różnych części Polski, m.in. z terenów Podlasia, Białostocczyzny oraz z okolic Koszalina.

- Wobec wszystkich osób stosowane były tymczasowe aresztowania

- mówi Radiu ESKA Małgorzata Taciuch-Kurasiewicz z Prokuratury w Przemyślu.

Surowe kary za przemyt i narkotyki

Członkom grupy postawiono szereg poważnych zarzutów. Za sam udział w zorganizowanej grupie przestępczej oraz organizowanie nielegalnego przekraczania granicy grozi im kara od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności. Jeszcze surowsze konsekwencje czekają ich za przestępstwa narkotykowe.

- Posiadanie oraz obrót znacznymi ilościami środków odurzających substancji psychotropowych, czy psychoaktywnych jest zagrożone karą od 2 lat do 12 lat więzienia

- informuje prokurator. 

Niektórym z oskarżonych zarzuca się również inne przestępstwa. Jak informuje prokuratura, chodzi o prowadzenie pojazdów mechanicznych pomimo sądowych zakazów. W przypadku jednej z osób czyn ten został popełniony w warunkach recydywy.