Spis treści
Krzyż Zasługi za Dzielność dla bohatera z Niska
Prezydenckie postanowienie o pośmiertnym odznaczeniu trafiło do rodziny podczas państwowego pogrzebu. Krzyż Zasługi za Dzielność to wyjątkowe wyróżnienie, nadawane za akty niezwykłej odwagi, dokonywane w skrajnie trudnych warunkach z narażeniem własnego życia.
Wyróżnienie przekazał w imieniu prezydenta zastępca szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego, gen. bryg. rez. Mirosław Bryś. Przedstawiciel BBN odczytał także specjalny list głowy państwa, skierowany do bliskich i współpracowników 27-latka.
– Bartłomiej Pieróg do końca pozostał wierny przysiędze strażackiej. Ślubował ratować życie i mienie drugiego człowieka nawet z narażeniem własnego życia – napisał Karol Nawrocki.
Prezydent zdecydował ponadto o pośmiertnym awansowaniu funkcjonariusza z Niska na stopień starszego aspiranta.
– To odznaczenie oraz pośmiertne mianowanie symbolizują wdzięczność państwa polskiego za jego najwyższą ofiarę – podkreślił w liście.
Nie doczekał narodzin swojego dziecka
Tragiczny los Bartłomieja Pieroga wstrząsnął lokalną społecznością na Podkarpaciu oraz strażakami z całego kraju. Jak już donosił „Super Express”, zmarły 27-latek cieszył się doskonałą opinią jako funkcjonariusz i człowiek. Wszyscy, którzy go znali, wyrażali się o nim niezwykle ciepło.
Odejście młodego ratownika było tym większym dramatem, że niedługo na świat miało przyjść jego dziecko. Żona strażaka znajduje się obecnie w czwartym miesiącu ciąży.
– To był nasz bliski sąsiad, bardzo dobry chłopak. Miał być ojcem. Dziecko taty nie będzie widziało – mówił podczas pogrzebu znajomy rodziny.
Funkcjonariusz pełnił służbę w szeregach Państwowej Straży Pożarnej przez siedem lat. Na terenie powiatu niżańskiego wielokrotnie mierzył się ze skutkami klęsk żywiołowych, pomagał przy groźnych wypadkach drogowych i innych niebezpiecznych incydentach. Współpracownicy wielokrotnie podkreślali, że nigdy nie zawodził w momentach wymagających największego poświęcenia.
Tragedia podczas akcji gaśniczej
Dramatyczne sceny rozegrały się 16 października na terenie Niska. Przed godziną 8 rano zapalił się tam sklep z częściami rolniczymi oraz przyległy magazyn. Ogień błyskawicznie rozprzestrzenił się na cały obiekt.
Bartłomiej Pieróg oraz mł. kpt. Wojciech Garbacz zostali w trakcie walki z ogniem odcięci przez szalejące płomienie. Ratownicy wysłali sygnał „ratunek”, a pozostali funkcjonariusze w ekstremalnie niebezpiecznych warunkach wielokrotnie starali się do nich przedrzeć. Pomimo bohaterskich wysiłków kolegów, strażaków nie udało się wydostać żywych.
Wstępne wyniki sekcji zwłok wskazują, że obaj mężczyźni zmarli wskutek nagłego zatrzymania krążenia, a bezpośrednią przyczyną wtórną był ciężki wstrząs oparzeniowy. Śledztwo mające wyjaśnić wszystkie okoliczności pojawienia się ognia prowadzi Prokuratura Rejonowa w Nisku.
Pogrzeb drugiego strażaka w piątek
Pogrzeb Bartłomieja Pieroga, który odbył się w czwartek w podkarpackich Racławicach, zgromadził rodzinę, przyjaciół oraz licznych kolegów z jednostki. Pożegnanie 27-latka zorganizowano z asystą państwową.
Z kolei na piątek, 23 października, zaplanowano pogrzeb drugiego z tragicznie zmarłych bohaterów, mł. kpt. Wojciecha Garbacza. Jemu także przysługują najwyższe, państwowe honory.
Śmierć dwójki ratowników w Nisku to jedno z najbardziej tragicznych wydarzeń, z jakimi w ostatnich latach musiała się zmierzyć Państwowa Straż Pożarna. Krzyż Zasługi za Dzielność dla st. asp. Pieroga to dowód uznania za bezkompromisowe wypełnianie roty przysięgi i oddanie życia na służbie.