Tajemniczy dron w rękach Żandarmerii Wojskowej. Służby zbadają obiekt z Lubaczowa

Niezidentyfikowany aparat odnaleziony na terenie województwa podkarpackiego trafił do szczegółowych badań laboratoryjnych. Żandarmeria Wojskowa wydała oświadczenie na temat tajemniczego znaleziska z miejscowości Lubaczów. Eksperci wykluczyli między innymi zagrożenie o charakterze wybuchowym, radiologicznym, biologicznym i chemicznym. Jest to kolejne tego typu odkrycie odnotowane w środę 21 października.

Czarny dron leży na suchych liściach w lesie. O znalezieniu podobnych obiektów na Podkarpaciu przeczytasz na Eska Rzeszów.
Autor: Redakcja Informacyjna AI/ Wygenerowane przez AI Czarny dron z czterema śmigłami leży na ściółce leśnej, składającej się z brązowych liści i drobnych gałązek. Przednia część drona, wyposażona w obiektyw kamery, jest skierowana lekko w prawo i do przodu. W tle widać rozmazane, wysokie drzewa z zielonymi liśćmi, tworzące gęsty las.

Niezidentyfikowany obiekt latający w Lubaczowie. Komunikat Żandarmerii Wojskowej

Żandarmeria Wojskowa wydała zaktualizowane komunikaty na temat zagadkowego drona zlokalizowanego na terenie Lubaczowa. Śledczy prowadzili wszystkie czynności na miejscu zdarzenia pod ścisłym nadzorem rzeszowskiego prokuratora z Działu do spraw Wojskowych Prokuratury Rejonowej.

Z oficjalnego oświadczenia służb wynika, że tajemniczy dron został skrupulatnie przebadany pod kątem ewentualnego występowania materiałów wybuchowych, a także ryzyka chemicznego, biologicznego oraz radiologicznego. W trakcie szczegółowych oględzin całkowicie wykluczono obecność jakichkolwiek niebezpiecznych czynników na miejscu incydentu.

Styropianowy dron trafi na badania do laboratorium

Z pierwszych ustaleń śledczych wynika, że zabezpieczony w terenie przedmiot to stosunkowo mały płatowiec, który wykonano ze zwykłego styropianu. Przedstawiciele Żandarmerii Wojskowej zaznaczyli w swoim dokumencie, że znaleziony aparat nie był uzbrojony i był całkowicie pozbawiony jakichkolwiek cech bojowych.

Służby zapowiadają jednak kontynuację działań operacyjnych. Zgodnie z decyzją nadzorującego sprawę prokuratora tajemniczy element został starannie zabezpieczony i trafi pod lupę ekspertów z wojskowego laboratorium. Specjaliści mają za zadanie precyzyjnie określić ostateczne przeznaczenie odnalezionego urządzenia.

Na obecnym etapie prowadzonych czynności śledczy nie podają jeszcze oficjalnych informacji dotyczących dokładnego pochodzenia maszyny. Nie wiadomo również, w jakich okolicznościach płatowiec znalazł się w miejscu odkrycia.

Podkarpacie: Dwa tajemnicze drony odnalezione 21 października

Warto przypomnieć, że w środę 21 października służby mundurowe raportowały o ujawnieniu dwóch różnych aparatów latających na terenie województwa podkarpackiego. Pierwszy z nich ujawniono w Lubaczowie.

Zaś drugiego drona odkryto w miejscowości Wydrza na terenie gminy Grębów. Podkomisarz Agnieszka Wilk z Komendy Miejskiej Policji w Tarnobrzegu poinformowała wówczas, że odnaleziono nieuzbrojonego drona należącego do norweskich sił zbrojnych, które realizowały zadania na nowodębskim poligonie. Z pierwszych ustaleń wynikało, że sprzęt mógł uderzyć w ziemię z powodu nagłych problemów w komunikacji.

Jak przekazywał rzecznik prasowy Żandarmerii Wojskowej, podpułkownik Dariusz Rozkosz, wojskowi stracili pełną kontrolę nad dronem około godziny 16.45. Niespodziewany upadek maszyny nie spowodował najmniejszego zagrożenia dla okolicznych mieszkańców i nie zniszczył żadnej infrastruktury. Po zakończeniu policyjnych oględzin sprzęt miał zostać oficjalnie zwrócony oddziałom sojuszniczym.

Wojsko Polskie systematycznie odbiera nowoczesne drony typu FlyEye, które stanowią ważny element wyposażenia armii.

 

ROLKI