Miał zostać ojcem, dziecko nigdy nie pozna taty. Poruszający pogrzeb strażaka z Niska

Był bohaterem, który bez wahania ruszył na ratunek innym i zapłacił za to najwyższą cenę. Miał zaledwie 27 lat i całe życie przed sobą. Asp. Bartłomiej Pieróg zginął podczas tragicznej akcji gaśniczej w Nisku na Podkarpaciu. W czwartek, 22 października, odbył się jego pogrzeb. Młodego strażaka pożegnali pogrążeni w rozpaczy bliscy, przyjaciele i koledzy ze służby. Podczas uroczystości padły niezwykle poruszające słowa. "Miał być ojcem. Małżonka w czwartym miesiącu ciąży. Dziecko taty nie będzie widziało" - relacjonują bliscy.

Miał zostać ojcem, dziecko nigdy nie pozna taty. Ostatnie pożegnanie 27-letniego strażaka

Bez wahania ruszył do walki z ogniem, niosąc pomoc innym. Niestety, ta bohaterska akcja zakończyła się tragedią. Asp. Bartłomiej Pieróg zginął podczas gaszenia pożaru w Nisku na Podkarpaciu. W czwartek, 22 października, strażaka pożegnali bliscy, przyjaciele oraz koledzy ze służby. Msza święta rozpoczęła się o godz. 12:00 w kościele pw. św. Stanisława Biskupa w Racławicach. Poprzedził ją różaniec o godz. 11:30. Strażak miał zaledwie 27 lat. Podczas uroczystości padły niezwykle poruszające słowa.

– To był naprawdę bardzo dobry chłopak. Wszyscy bardzo przeżywamy tę tragedię, do której doszło.

– Jest bardzo duże poruszenie. Zebrało się bardzo dużo ludzi. To wstrząsająca śmierć – relacjonują bliscy i sąsiedzi.

Bliscy wspominają również o osobistej tragedii, która dotknęła rodzinę 27-latka. Bartłomiej miał już niedługo po raz pierwszy zostać ojcem.

– To był nasz bliski sąsiad, bardzo dobry chłopak. Miał być ojcem. Małżonka w czwartym miesiącu ciąży. Dziecko taty nie będzie widziało – mówi znajomy rodziny.

Tragiczny pożar w Nisku. Zginęło dwóch strażaków

Tragedia, która wstrząsnęła całym Podkarpaciem, wciąż pozostawia więcej pytań niż odpowiedzi. Przypomnijmy, że do dramatycznych wydarzeń doszło 16 października podczas gaszenia pożaru jednego z budynków w Nisku. W trakcie akcji ratowniczo-gaśniczej dwóch funkcjonariuszy Państwowej Straży Pożarnej znalazło się w strefie bezpośredniego zagrożenia. Mimo podjętej akcji ratunkowej i udzielonej pomocy medycznej nie udało się uratować ich życia. Zginęli mł. kpt. Wojciech Garbacz oraz asp. Bartłomiej Pieróg. Śmierć doświadczonych strażaków poruszyła mieszkańców regionu i środowisko pożarnicze w całej Polsce.

Pogrzeb drugiego strażaka odbędzie się w piątek. Pożegnają go bliscy, przyjaciele i koledzy ze służby

W piątek, 23 października, odbędzie się ostatnie pożegnanie drugiego z tragicznie zmarłych strażaków – mł. kpt. Wojciecha Garbacza. Msza święta rozpocznie się o godz. 13:00 w kościele parafialnym pw. św. Marii Magdaleny w Kurzynie Średniej. Poprzedzi ją różaniec o godz. 12:30. Dodatkowo w środę i czwartek o godz. 18:15 zaplanowano modlitwy różańcowe w miejscowej kaplicy cmentarnej.

W ostatniej drodze strażakowi będą towarzyszyć rodzice, narzeczona, rodzeństwo, dalsza rodzina oraz przyjaciele pogrążeni w żałobie po stracie bliskiej osoby.

Są wstępne wyniki sekcji zwłok strażaków. Prokuratura ujawnia przyczyny śmierci

Prokuratura Okręgowa w Tarnobrzegu przekazała wstępne wyniki sekcji zwłok dwóch strażaków, którzy zginęli podczas pożaru w Nisku. Bezpośrednią przyczyną śmierci obu funkcjonariuszy było zatrzymanie krążenia, a wtórną wstrząs oparzeniowy. Ostateczne ustalenie przyczyn zgonu będzie możliwe po zakończeniu dodatkowych badań histopatologicznych i toksykologicznych oraz uzyskaniu opinii biegłego sądowego.

Alfabet Millera - L jak legenda Lecha Wałęsy

ROLKI