Mielec. 19-latek usłyszał zarzuty po wrzuceniu hulajnogi do Wisłoki. Stanie przed sądem

Na moście nad Wisłoką w Mielcu do rzeki trafiła miejska hulajnoga elektryczna warta 2,5 tys. zł. Według ustaleń policji wrzucił ją 19-latek, gdy urządzenie wyłączyło się po przekroczeniu strefy działania. Mężczyzna usłyszał zarzuty i ma odpowiedzieć przed sądem.

Osoba jadąca elektryczną hulajnogą po ulicy. O zniszczeniu miejskiego pojazdu w Mielcu przeczytasz w serwisie Eska.
Autor: Shox Art/ Pexels.com

19-latek wrzucił do rzeki miejską hulajnogę elektryczną

Na moście na rzece Wisłoka w Mielcu doszło do zniszczenia miejskiej hulajnogi elektrycznej. Według ustaleń policji 19-latek, który poruszał się nią w kierunku Woli Mieleckiej, miał wrzucić pojazd do rzeki po tym, jak urządzenie przestało działać.

Jak informuje mielec.policja.gov.pl, zdarzenie miało miejsce w minioną sobotę nad ranem. Z komunikatu wynika, że hulajnoga wyłączyła się po przekroczeniu strefy zasięgu działania urządzenia.

Co wydarzyło się na moście nad Wisłoką?

Z policyjnych ustaleń wynika, że mężczyzna zatrzymał się na moście i wrzucił miejską hulajnogę do rzeki. Komunikat nie podaje dokładnej godziny zdarzenia ani nazwy mostu.

Sprawa ma znaczenie lokalne nie tylko dlatego, że doszło do interwencji mieleckich policjantów. Chodzi też o zniszczenie sprzętu, z którego korzystają mieszkańcy i osoby poruszające się po mieście na elektrycznych hulajnogach.

Wartość zniszczonego mienia oszacowano na 2,5 tys. zł. To kwota wskazana w policyjnym komunikacie i na jej podstawie prowadzone są dalsze czynności.

Ustalenia mieleckiej policji

Funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Mielcu ustalili tożsamość 19-latka. Następnie został on zatrzymany i doprowadzony do mieleckiej komendy.

Na tym etapie postępowania mężczyzna usłyszał zarzuty. Policja wskazuje, że sprawa dotyczy zarówno zniszczenia mienia, jak i przywłaszczenia rzeczy.

To ważne rozróżnienie, bo w komunikacie wskazano dwie podstawy prawne. Postępowanie prowadzone jest w oparciu o art. 288 Kodeksu karnego, odnoszący się do zniszczenia mienia, oraz art. 284 Kodeksu karnego, mówiący o przywłaszczeniu rzeczy.

Co dalej ze sprawą?

Według informacji opublikowanych przez mielec.policja.gov.pl, 19-latek ma odpowiedzieć przed sądem. To sąd rozstrzygnie o jego odpowiedzialności w tej sprawie.

Za czyny wskazane w komunikacie grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. Jest to maksymalny wymiar kary podany przez policję na obecnym etapie sprawy.

Dla mieszkańców to kolejny sygnał, że zniszczenie lub bezprawne użycie miejskiego mienia nie jest traktowane jako błahy incydent. W tej sprawie działania zakończyły się ustaleniem tożsamości podejrzewanego, zatrzymaniem i przedstawieniem zarzutów.

Artykuł napisany przy wykorzystaniu AI

Quiz dla fanów "Rancza". Jak dobrze znasz plebanię?
Pytanie 1 z 13
Jak ma na imię ksiądz proboszcz (późniejszy biskup), brat bliźniak wójta Pawła Kozioła?
Owcami koszą trawę w Krakowie