- Mama pięcioraczków z Horyńca, prowadzi popularne kanały w mediach społecznościowych, dzieląc się życiem swojej wielodzietnej rodziny.
- W odpowiedzi na spekulacje internautów, ujawniła swoje miesięczne zarobki z reklam na YouTube, które są znacznie niższe niż przypuszczano.
- Pani Dominika postanowiła wszystko wyjaśnić.
Rodzina z Horyńca stała się sławna na całą Polskę, kiedy na świat przyszły pięcioraczki. Pani Dominika zaczęła się dzielić w mediach społecznościowych tym, jak wygląda życie rodziny wielodzietnej. Ku zaskoczeniu wszystkich, w 2024 roku rodzina Clarke przeniosła się do Tajlandii.
I tutaj zaczęły się pytania i dociekania internautów o zarobki i o to, w jaki sposób para, która ma na utrzymaniu sporą grupkę dzieciaków funkcjonuje na co dzień. Już sam koszt przeprowadzki był ogromny - rodzina postanowiła lecieć tanimi liniami Flydubai, oferującej połączenie Warszawa - Dubaj i z Dubaju do tajskiego Krabi. Dodatkowym kosztem były szczepionki - na tężec i wirusowe zapalenie wątroby typu A. Najpierw zaszczepiła się pani Dominika i sześcioro najstarszych dzieci, za co rodzina zapłaciła koszt 4 tys. 800 zł. Szczepionki dla pana Vincenta i pozostałe dzieciaki były darmowe, ponieważ: "Dyrektor przychodni kibicował naszej przeprowadzce i zafundował nam te szczepionki". Kolejnym kosztem było ubezpieczenie turystyczne za kwotę 4 tys. zł miesięcznie za całą rodzinę. Przesiadka w Dubaju kosztowała rodzinę 2 tys. 744 zł, ponieważ zdecydowali się wynająć dwa pokoje, by odpocząć w ciągu 5 godzin, które były wolne przed kolejnym lotem.
Rodzina pięcioraczków w Tajlandii. Pani Dominika ujawniła zarobki
Kobieta regularnie publikuje filmy na YouTube, a internauci zaczęli wyliczać pani Dominice przychody. Postanowiła ona jednak zdementować plotki o rzekomych zarobkach rzędu 15 tys. dolarów miesięcznie i na jednym z nagrań powiedziała, że wpływy z reklam to kwota około 1,5 tys. dolarów, czyli ponad 5 tys. złotych. Podobne kwoty mają sie pojawiać również w innych miesiąchach.
- Czy to jest dużo, czy mało? Nie wiem. Dla niektórych jest dużo. Na utrzymanie tak dużej rodziny tysiąc dolarów z filmików na YouTube to nie jest dużo. Powiem ci szczerze, że wiele osób zarabia dużo, dużo więcej ode mnie. Ja jestem szczera i mówię tak, jak jest - powiedziała.
Pani Dominika postanowiła też odpowiedzieć dociekliwemu internaucie.
- Nic nam z nieba nie spada. (...) Na wszystko bardzo ciężko pracowaliśmy i pracujemy. Wiem, że niektórym się to w głowie nie mieści, ale nie ma tylko pracy na etat. Praca na etat bardzo ogranicza finansowo, bo idziemy do jakiejś pracy i dostajemy jakąś zapłatę za określony czas i mamy ścianę, która powoduje, że więcej po prostu nie możemy zarobić w tej pracy. Dlatego nie pracuję na etat. Mam kilka swoich własnych biznesów i dzięki temu mam możliwość zarobienia tyle, ile dam radę. Sprzedaliśmy wiele rzeczy, wiele sprzętów w naszym domu, sprzedaliśmy nasz bardzo fajny duży samochód - przekazała.