- Trwa spór wokół prywatnego schroniska Azorkowo na Podkarpaciu, a Fundacja Kocia Wyspa właśnie złożyła zawiadomienie do prokuratury.
- Fundacja powołała 16 świadków oraz przedstawiła dokumentację medyczną i nagrania.
- Właściciel schroniska zaprzecza zarzutom, twierdząc, że to pomówienia. Sam złożył zawiadomienie do prokuratury dotyczące m.in. znieważania, pomówień, gróźb karalnych.
- Szczegóły tej głośnej sprawy oraz ustalenia Radia ESKA poniżej.
Schronisko Azorkowo. Fundacja kieruje sprawę do prokuratury
Informację o złożeniu zawiadomienia przekazała Radiu ESKA Julia Krępa z Fundacji Kocia Wyspa. Jak podkreśla, dokumenty trafiły już do organów ścigania.
Wczoraj zostało złożone zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa z ramienia Fundacji Kocia Wyspa. Powołaliśmy w tej sprawie 16 świadków. Zawiadomienie zawiera także dokumentację medyczną kotów leczonych przez fundację, zabranych z tego miejsca, a także zdjęcia i nagrania wideo, niestety często dramatycznych sytuacji. Czekamy na dalszy rozwój sprawy i mamy nadzieję, że organy ścigania potraktują sytuację poważnie – przekazała Julia Krępa.
Fundacja nie precyzuje na tym etapie, jakie dokładnie zarzuty znalazły się w zawiadomieniu, wskazuje jednak na materiały dowodowe, które – jej zdaniem – mają potwierdzać nieprawidłowości w funkcjonowaniu schroniska.
Spór wokół schroniska Azorkowo. O co chodzi?
Spór wokół schroniska Azorkowo wybuchł kilkanaście dni temu. Fundacja Kocia Wyspa publicznie zarzuciła właścicielowi placówki m.in. eutanazję zdrowych, lecz trudnych do adopcji zwierząt oraz zaniedbania w opiece, szczególnie w okresie zimowym. W mediach społecznościowych fundacja publikowała zdjęcia, nagrania oraz relacje świadków.
Jerzy Sulikowski, właściciel schroniska Azorkowo i lekarz weterynarii od początku stanowczo zaprzeczał tym zarzutom. W rozmowie z Radiem ESKA podkreślał, że są one – jak twierdzi – pomówieniami wynikającymi z konfliktu po zakończeniu współpracy z fundacją. Wskazywał również, że schronisko było kontrolowane w ostatnim czasie przez liczne instytucje, a protokoły nie wykazały uchybień.
Właściciel schroniska zwracał także uwagę na falę hejtu i gróźb, które – według jego relacji – pojawiły się po publikacjach fundacji.
Właściciel schroniska Azorkowo złożył zawiadomienie do prokuratury
Warto przypomnieć, że w zeszłym tygodniu to Jerzy Sulikowski złożył zawiadomienia do prokuratury. Jak informował jego pełnomocnik, adwokat Janusz Szpila, dotyczą one m.in. znieważania, pomówień, gróźb karalnych oraz nawoływania do niszczenia mienia.
Według właściciela schroniska, po nagłośnieniu sprawy w mediach społecznościowych pojawiały się również wezwania do działań przestępczych wobec niego i prowadzonego przez niego obiektu. Wskazywał także na przypadki nielegalnego wchodzenia na teren schroniska – zarówno przez przedstawicieli fundacji, jak i osoby, które miały te działania naśladować.
Finał sprawy w sądzie
Obie strony zapowiadają, że sprawa będzie miała swój finał w sądzie. Zarówno zawiadomienie Fundacji Kocia Wyspa, jak i wcześniejsze zgłoszenia złożone przez właściciela schroniska, będą teraz analizowane przez prokuraturę.