Niedźwiedzie pod lupą po tragedii w Płonnej. Nowy plan rządu to zmieni

Tragedia na Podkarpaciu, gdzie w lesie zginęła kobieta zaatakowana przez niedźwiedzia, wywołała obawy mieszkańców Bieszczad. Ludzie żądają odstrzałów drapieżników. Rząd proponuje jednak inne rozwiązanie: odstrzał ma być ostatecznością. Trwają prace nad nową strategią.

niedźwiedź

i

Autor: Pixabay.com

Nowa strategia ochrony środowiska w Bieszczadach

Sytuacja ma ulec poprawie. Przygotowano już projekt pierwszej ogólnopolskiej strategii dotyczącej niedźwiedzi, stworzony przez Ministerstwo oraz Generalną Dyrekcję Ochrony Środowiska. Inicjatywa ta wchodzi w skład nowelizacji ustawy o ochronie przyrody. Przeszła już ona pozytywnie procedury sejmowe i komisje senackie, a obecnie oczekuje na ostateczne głosowanie w wyższej izbie parlamentu.

Główne założenia nowego programu będą wspierane finansowo przede wszystkim z funduszy Unii Europejskiej. Wiele z zaproponowanych metod jest już znanych i testowanych od lat w Tatrzańskim Parku Narodowym, który ma stać się wzorem do ich wprowadzenia również w rejonie Bieszczad i Podkarpacia.

Kluczowym elementem planu jest zastosowanie telemetrii. Z pomocą nadajników będzie monitorowane zachowanie i trasy przemieszczania się drapieżników. Na realizację tego punktu przeznaczono aż 16 milionów złotych. Technologia ta z powodzeniem funkcjonuje w TPN, dostarczając precyzyjnych danych. Dzięki temu wiadomo na przykład, że niedźwiedzie systematycznie powracają do miejsc, gdzie łatwo o pokarm, w tym do nieodpowiednio zabezpieczonych śmietników. W związku z tym nowelizacja zakłada również wprowadzenie specjalnych, „niedźwiedzioopornych” pojemników na śmieci. Mają one uniemożliwić drapieżnikom wyciąganie odpadów, co w dłuższej perspektywie powinno zniechęcić je do podchodzenia do siedzib ludzkich. Na zakup takich innowacyjnych koszy rząd przewidział wsparcie w wysokości 4 milionów złotych dla mieszkańców.

Długoterminowe działania obejmują też m.in. sadzenie roślin, które stanowią naturalne źródło pożywienia dla niedźwiedzi, jak buki, dęby czy jeżyny. Ma to na celu zatrzymanie tych zwierząt w ich pierwotnym środowisku i ograniczenie wędrówek w stronę miast i wsi.

Ważna rola edukacji w Bieszczadach

Istotnym aspektem nowego planu będzie szeroko zakrojona kampania edukacyjna. Bieszczadzki Park Narodowy podjął już pierwsze, nieformalne kroki w tym kierunku. Jako przestroga posłużyło opublikowane przez nich nagranie, zrealizowane za pomocą fotopułapki. Widać na nim turystów fotografujących się przy niedźwiedziej gawrze – a dzień później miejsce to opuściła samica z młodymi. Pracownicy Parku zwrócili uwagę, jak wielkie niebezpieczeństwo sprowadzili na siebie ludzie zbliżając się do schronienia niedźwiedzi, znajdującego się między korzeniami wiekowego drzewa.

Specjaliści uczulają, że podczas wędrówek po lasach, gdzie mogą przebywać drapieżniki, zawsze należy mieć przy sobie gwizdek, aby zawczasu zasygnalizować swoją obecność. Kategorycznie zabrania się pozostawiania jakiegokolwiek pożywienia czy odpadków. Niezwykle ważne jest również omijanie miejsc, w których dzikie zwierzęta mogą przebywać oraz unikanie jakiegokolwiek kontaktu z nimi.

Najważniejsza innowacja w nowej strategii to powołanie kilkunastoosobowego, specjalnego zespołu interwencyjnego, w skład którego wejdą m.in. weterynarze, myśliwi i leśnicy. Ich zadaniem będzie dbanie o bezpieczeństwo.

- Zmiana ustawy o ochronie przyrody dotyczy też możliwości używania tzw. broni gładkolufowej, czyli gumowych kul przez tę specjalną grupę. Jej głównym zadaniem będzie odstraszanie niedźwiedzi, które zbliżą się do ludzi. – tłumaczy wiceminister środowiska Mikołaj Dorożała, który podkreśla, że eliminacja poszczególnych osobników ma być wyłącznie ostatecznością, a nie działaniem prewencyjnym. Nowe przepisy mają więc umożliwić używanie broni gładkolufowej z gumowymi kulami także poza parkami narodowymi – dziś takie działania są mocno ograniczone.

Emocje wokół niedźwiedzi wciąż silne

Po tragedii na Podkarpaciu nastroje są nadal bardzo napięte. Ludzie pragną poczucia bezpieczeństwa we własnym regionie. Z kolei przyrodnicy kładą ogromny nacisk na zachowanie unikatowego ekosystemu Bieszczad w niezmienionym stanie. Rządowy projekt ma za zadanie połączyć interesy obu tych grup: ochronić zdrowie i życie mieszkańców oraz uniknąć nadmiernej redukcji populacji niedźwiedzi.

Oczekuje się, że nowelizacja ustawy o ochronie przyrody, zamykająca wszystkie powyższe regulacje, jeszcze w tym tygodniu, po zakończeniu prac w senacie, znajdzie się na biurku prezydenta w celu podpisania.

Czy potrafisz właściwie określić płeć zwierząt?
Pytanie 1 z 10
Samiec sarny to:
Niedźwiedzie napełniają brzuszki przed snem