- Policjanci z Posterunku Policji w Polańczyku i Ogniwa Patrolowo-Interwencyjnego z Leska, wspierani przez druhów OSP Polańczyk, uratowali mężczyznę, który wpadł do Jeziora Solińskiego w Wołkowyi.
- Mężczyzna, znajdujący się w trudno dostępnym miejscu przy stromych skałach, był wychłodzony i miał liczne otarcia.
- Dzięki szybkiej akcji służb, mężczyznę wydostano z wody, przetransportowano łodzią ratowniczą na brzeg i przekazano zespołowi ratownictwa medycznego do szpitala.
Dramatyczna akcja ratunkowa w Wołkowyi. Liczyła się każda sekunda
Policjanci z Posterunku Policji w Polańczyku otrzymali zgłoszenie o wołaniu o pomoc, dochodzącym znad Jeziora Solińskiego w rejonie Wołkowyi. Natychmiast udali się na miejsce. W obliczu ciemności i trudnego terenu, funkcjonariusze pieszo przeszukiwali linię brzegową, kierując się w stronę, z której słyszeli desperackie krzyki. W niezwykle trudno dostępnym miejscu, wśród stromych i śliskich skał, zauważyli w wodzie człowieka, który z ostatnich sił próbował utrzymać się na powierzchni. Każda sekunda zdawała się być na wagę złota, a walka z wychłodzeniem i zmęczeniem mogła zakończyć się tragicznie.
Bez chwili wahania policjanci podjęli próbę ratowania. Chwycili mężczyznę za rękę, aby nie zatonął. Niestety, ekstremalnie trudne warunki terenowe – strome zbocza i śliskie skały – uniemożliwiały samodzielne wyciągnięcie poszkodowanego na brzeg. Sytuacja była patowa, a zagrożenie utraty życia rosło z każdą chwilą. W związku z tym na miejsce wezwano dodatkowe wsparcie. Do akcji włączyli się funkcjonariusze Ogniwa Patrolowo-Interwencyjnego Komendy Powiatowej Policji w Lesku. Wspólnymi siłami, w niezwykle wymagających okolicznościach, udało im się wydostać wycieńczonego i zmarzniętego mężczyznę z lodowatej wody.
Współpraca służb na Jeziorze Solińskim. Tak wyglądała akcja ratunkowa
Wyciągnięcie ofiary z wody było zaledwie połową sukcesu. Ze względu na brak możliwości bezpiecznego przetransportowania poszkodowanego lądem, konieczne było zaangażowanie kolejnych służb. Do działań skierowano druhów z OSP Polańczyk, którzy dysponowali specjalistyczną łodzią ratowniczą. To właśnie dzięki ich sprzętowi i doświadczeniu, mężczyzna został bezpiecznie przetransportowany na brzeg. Tam czekał już zespół ratownictwa medycznego, który natychmiast przejął opiekę nad uratowanym.
Poszkodowany był silnie wychłodzony i miał liczne otarcia, świadczące o dramatycznej walce o przetrwanie w skalistym otoczeniu. Został przewieziony do szpitala na dalsze badania i leczenie. Uratowanie życia tego człowieka to wynik skoordynowanej i błyskawicznej reakcji wielu służb.