- Ksiądz Sebastian Picur, znany z TikToka, odpowiada internautce, która czuje się odrzucona przez Kościół z powodu życia w związku niesakramentalnym.
- Duchowny podkreśla, że Kościół jest otwarty dla wszystkich i zaprasza do wspólnoty, nawet jeśli nie wszyscy mogą przystępować do sakramentów.
- Jego wypowiedź wywołała burzliwą dyskusję na temat granic otwartości Kościoła i praktyki duszpasterskiej.
Ksiądz z TikToka odpiera zarzuty internautki. "Kościół mnie nie chce"
Aktywność duchownych w mediach społecznościowych coraz częściej staje się przestrzenią do dyskusji na temat roli Kościoła we współczesnym świecie. Jednym z najbardziej rozpoznawalnych księży na TikToku jest ks. Sebastian Picur, który regularnie odpowiada na pytania i wątpliwości internautów. Jedna z jego ostatnich odpowiedzi wywołała szerokie zainteresowanie, dotykając wrażliwego tematu relacji Kościoła z osobami żyjącymi poza normami sakramentalnymi.
Internautka napisała do duchownego wprost:
Skoro Kościół mnie nie chce, bo mieszkam z partnerem bez ślubu i w dodatku jestem po rozwodzie, to ja nie chcę Kościoła - czytamy.
Wypowiedź ta oddaje poczucie wykluczenia, z którym – jak wynika z licznych komentarzy – zmaga się wiele osób znajdujących się w podobnej sytuacji życiowej. Odpowiedź ks. Picura była jednoznaczna, a zarazem próbowała przełamać ten sposób myślenia.
Kapłan podkreślił, że Kościół ze swojej natury jest wspólnotą otwartą. - Kościół zaprasza do wspólnoty wszystkich, bo jest katolicki, czyli powszechny – zaznaczył. Wyjaśnił również, że osoby żyjące w związkach niesakramentalnych nie są wykluczone z życia Kościoła. Mogą uczestniczyć we mszy świętej, nabożeństwach oraz innych formach życia wspólnotowego, nawet jeśli nie przystępują do sakramentów.
Internauci komentują
Wypowiedź księdza spotkała się z mieszanymi reakcjami. Część internautów doceniła jasne rozróżnienie między nauczaniem Kościoła a społecznym poczuciem odrzucenia. Inni zwracali uwagę, że praktyka duszpasterska nie zawsze idzie w parze z deklarowaną otwartością. Dyskusja pokazuje jednak, jak ważna jest obecność dialogu w przestrzeni publicznej i jak media społecznościowe stają się dziś miejscem konfrontacji wiary z codziennym doświadczeniem ludzi.
- Tylko, że te zasady wymyślili sobie ludzie, nie Bóg. Dla niego wszyscy jesteśmy równi i mamy prawo do sakramentów.
- Kto chce być chrześcijaninem, nie powinno mu się odmówić żadnego sakramentu i przyjmowania komunii, bo życie rzuca kłody pod nogi nie z naszego wyboru.
- Ksiądz mojej dawnej parafii nie chciał ochrzcić mi dziecka bo nie mam z mężem ślubu kościelnego. Od tej pory nie chodzę do kościoła, modlimy się w domu, razem z córką. Nie rozumiem dlaczego księża karzą dzieci w ten sposób? - czytamy w komentarzach.