Katastrofa śmigłowca pod Rzeszowem. Wiadomo, kim były ofiary tragicznego lotu

2025-11-30 14:54

Pojawiają się nowe informacje w sprawie tragicznej katastrofy śmigłowca, do której doszło w sobotę pod Rzeszowem. W wypadku zginęło dwóch mężczyzn - jak się okazuje, byli oni ze sobą spokrewnieni. Służby wciąż pracują na miejscu zdarzenia, próbując ustalić, co doprowadziło do tragedii.

Katastrofa śmigłowca pod Rzeszowem. Co się stało?

Do tragicznego zdarzenia doszło w sobotę, 29 listopada, w miejscowości Cierpisz, na pograniczu powiatów łańcuckiego i rzeszowskiego. Sygnał z lecącym na południe od Rzeszowa śmigłowcem urwał się około godziny 14:45 w rejonie Malawy. Zgłoszenie o wypadku dotarło do służb ratunkowych o 15:50. Na miejsce natychmiast skierowano policję i jednostki ratownicze, w tym aż 11 zastępów straży pożarnej. Akcja ratunkowa była utrudniona ze względu na zalesiony i podmokły teren, w którym rozbiła się maszyna. Z wraku wydobyte zostały ciała dwóch osób.

Kim były ofiary katastrofy? Nowe informacje

Jak podaje lokalny serwis rzeszow-news.pl, udało się ustalić tożsamość ofiar. W katastrofie zginęło dwóch spokrewnionych ze sobą mężczyzn. Mieli 41 i 44 lata i pochodzili z powiatu przeworskiego. Dokładne przyczyny ich śmierci mają zostać potwierdzone w trakcie sekcji zwłok i dalszych badań.

Na miejscu katastrofy nieustannie trwają czynności, które mają na celu wyjaśnienie przyczyn i okoliczności tego tragicznego wypadku. Pracują tam policjanci, prokurator oraz eksperci z Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych. Podkarpacka policja poinformowała w niedzielę po południu o prowadzonych działaniach i zaapelowała do mieszkańców.

- Policjanci wraz z prokuratorem oraz przedstawicielami Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych prowadzą czynności na terenie wczorajszej katastrofy helikoptera. Teren jest zabezpieczony, a dostęp do niego - ograniczony wyłącznie do uprawnionych służb. Celem prowadzonych czynności jest szczegółowe ustalenie przyczyn i przebiegu zdarzenia. Apelujemy o stosowanie się do poleceń funkcjonariuszy oraz niezbliżanie się do wyznaczonej strefy

- napisano w komunikacie policji.

Co wiadomo o maszynie, która się rozbiła?

Maszyna, która uległa wypadkowi, to popularny śmigłowiec Robinson R44. Po upadku na ziemię helikopter stanął w płomieniach i spłonął doszczętnie. Według danych serwisu Flightradar24, ostatnia zarejestrowana pozycja maszyny znajdowała się nad wschodnimi obrzeżami Rzeszowa. Jak informuje portal rzeszow-news.pl, był to lekki, czteroosobowy śmigłowiec wyprodukowany w latach 2012-2013. Jego prędkość maksymalna to 240 km/h, a zasięg wynosi około 563 km, co jest typowe dla lotów prywatnych i turystycznych. Na ten moment przyczyny tej tragicznej katastrofy pozostają nieznane.