Katastrofa śmigłowca pod Rzeszowem. Co się stało?
Do tragicznego zdarzenia doszło w sobotę, 29 listopada, w miejscowości Cierpisz, na pograniczu powiatów łańcuckiego i rzeszowskiego. Sygnał z lecącym na południe od Rzeszowa śmigłowcem urwał się około godziny 14:45 w rejonie Malawy. Zgłoszenie o wypadku dotarło do służb ratunkowych o 15:50. Na miejsce natychmiast skierowano policję i jednostki ratownicze, w tym aż 11 zastępów straży pożarnej. Akcja ratunkowa była utrudniona ze względu na zalesiony i podmokły teren, w którym rozbiła się maszyna. Z wraku wydobyte zostały ciała dwóch osób.
Kim były ofiary katastrofy? Nowe informacje
Jak podaje lokalny serwis rzeszow-news.pl, udało się ustalić tożsamość ofiar. W katastrofie zginęło dwóch spokrewnionych ze sobą mężczyzn. Mieli 41 i 44 lata i pochodzili z powiatu przeworskiego. Dokładne przyczyny ich śmierci mają zostać potwierdzone w trakcie sekcji zwłok i dalszych badań.
Na miejscu katastrofy nieustannie trwają czynności, które mają na celu wyjaśnienie przyczyn i okoliczności tego tragicznego wypadku. Pracują tam policjanci, prokurator oraz eksperci z Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych. Podkarpacka policja poinformowała w niedzielę po południu o prowadzonych działaniach i zaapelowała do mieszkańców.
- Policjanci wraz z prokuratorem oraz przedstawicielami Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych prowadzą czynności na terenie wczorajszej katastrofy helikoptera. Teren jest zabezpieczony, a dostęp do niego - ograniczony wyłącznie do uprawnionych służb. Celem prowadzonych czynności jest szczegółowe ustalenie przyczyn i przebiegu zdarzenia. Apelujemy o stosowanie się do poleceń funkcjonariuszy oraz niezbliżanie się do wyznaczonej strefy
- napisano w komunikacie policji.
Co wiadomo o maszynie, która się rozbiła?
Maszyna, która uległa wypadkowi, to popularny śmigłowiec Robinson R44. Po upadku na ziemię helikopter stanął w płomieniach i spłonął doszczętnie. Według danych serwisu Flightradar24, ostatnia zarejestrowana pozycja maszyny znajdowała się nad wschodnimi obrzeżami Rzeszowa. Jak informuje portal rzeszow-news.pl, był to lekki, czteroosobowy śmigłowiec wyprodukowany w latach 2012-2013. Jego prędkość maksymalna to 240 km/h, a zasięg wynosi około 563 km, co jest typowe dla lotów prywatnych i turystycznych. Na ten moment przyczyny tej tragicznej katastrofy pozostają nieznane.