Atak na księży w Jarosławiu. Ihor M. przerwał milczenie. "Bardzo żałuje"

Są nowe informacje w sprawie brutalnego ataku w opactwie w Jarosławiu (woj. podkarpackie), w którym zginął ksiądz Stanisław Zbojnowicz. 31-letni obywatel Ukrainy, Ihor M., został ponownie przesłuchany i usłyszał pięć zarzutów. Mężczyzna przyznał się do zarzucanych mu czynów, ale odmówił składania wyjaśnień.

Do dramatycznych wydarzeń doszło we wrześniu. W jarosławskim opactwie zaatakowanych zostało pięć osób, w tym trzech duchownych. W wyniku ataku zginął ksiądz Stanisław Zbojnowicz. Podejrzanym w tej sprawie jest 31-letni Ihor M., obywatel Ukrainy, który od czasu zdarzenia przebywa w szpitalu psychiatrycznym.

Jak podaje Radio Eska, śledczy ponownie przesłuchali mężczyznę właśnie na terenie placówki medycznej. Podczas czynności przedstawiono mu zmienione zarzuty. Prokuratura zdecydowała się potraktować ataki na poszczególne osoby jako odrębne przestępstwa.

31-latek usłyszał zarzut zabójstwa księdza Stanisława Zbojnowicza oraz cztery zarzuty usiłowania zabójstwa. Dotyczą one Krzysztofa G., księdza Marka Pieńkowskiego, Ewy S. oraz księdza Adriana Mantykiewicza.

– Prokurator przyjął, że podejrzany i dopuścił się wielokrotnie czynów. Po pierwsze zabójstwa i usiłowania zabójstwa, a nie jednego czynu, w którym wymienia się właśnie kolejne ataki na poszczególne osoby pokrzywdzonych – powiedziała Radiu Eska Małgorzata Taciuch-Kurasiewicz z Prokuratury Okręgowej w Przemyślu.

31-latek przyznał się do winy. Śledczy chcą przesłuchać jego matkę

Podczas ponownego przesłuchania podejrzany przyznał się do zarzucanych mu czynów. Nie zdecydował się jednak na złożenie szczegółowych wyjaśnień.

– Podejrzany po usłyszeniu tych zarzutów został przesłuchany ponownie w charakterze podejrzanego na protokół. Przyznał się w całości do zarzucanych mu czynów i odmówił składania wyjaśnień. Jedyne co stwierdził, że bardzo żałuje tego, co się stało. W sprawie przesłuchano już większość świadków – przekazała Radiu Eska Małgorzata Taciuch-Kurasiewicz.

Śledztwo nadal trwa. Prokuratura wystąpiła do Ukrainy z wnioskiem o międzynarodową pomoc prawną. Śledczy chcą, aby w charakterze świadka przesłuchana została matka 31-latka.

Z ustaleń wynika również, że w chwili ataku Ihor M. nie znajdował się pod wpływem środków odurzających.

Obywatel Ukrainy wszedł na teren opactwa. Ksiądz zginął, ratując przed nim wiernych | POKÓJ ZBRODNI

ROLKI