- Sąd Okręgowy w Przemyślu utrzymał w mocy decyzję o aresztowaniu Ihora M., podejrzanego o zabójstwo duchownego i usiłowanie zabójstwa czterech innych osób.
- Zdarzenie miało miejsce 24 września na terenie Klasztoru Sióstr Benedyktynek w Jarosławiu, gdzie Ihor M. zadał śmiertelne ciosy ks. Stanisławowi Zbojnowiczowi i ranił cztery inne osoby.
- Podejrzany, u którego zdiagnozowano ostre zaburzenia psychotyczne, przyznał się do zarzutów i pozostanie w areszcie wykonywanym w szpitalu psychiatrycznym.
Krwawy atak w klasztorze w Jarosławiu. Sąd podjął ostateczną decyzję w sprawie aresztu dla Ihora M.
Jak poinformowała prowadząca śledztwo w tej głośnej sprawie prokurator Bożena Harasz-Wołoszyn z Prokuratury Okręgowej w Przemyślu, Sąd Okręgowy w Przemyślu utrzymał w mocy postanowienie o tymczasowym aresztowaniu podejrzanego na trzy miesiące. Obrona Ihora M. próbowała zaskarżyć decyzję Sądu Rejonowego w Jarosławiu z dnia 26 września, jednak bezskutecznie. Postanowienie sądu drugiej instancji jest w pełni prawomocne, co oznacza, że podejrzany nie opuści murów zamkniętej placówki.
Ze względu na specyficzny stan zdrowia zatrzymanego, jego pobyt w odosobnieniu nie będzie przebiegał w standardowej celi. Prokurator wyjaśniła, że orzeczony środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania nadal wykonywany jest w placówce leczniczej dysponującej oddziałem psychiatrii sądowej o wzmocnionym zabezpieczeniu. To właśnie tam lekarze specjaliści będą czuwać nad podejrzanym w trakcie trwania dalszych czynności śledczych.
Tragedia na Podkarpaciu. Jak doszło do brutalnego ataku nożownika w klasztorze?
Do tych mrożących krew w żyłach scen doszło 24 września bieżącego roku na terenie zabytkowego klasztoru w Jarosławiu. To właśnie wtedy 31-letni obywatel Ukrainy, uzbrojony w niebezpieczne narzędzie, wkroczył na teren klasztorny i dokonał brutalnej napaści. Napastnik zadał nożem liczne ciosy księdzu Stanisławowi Zbojnowiczowi. Niestety, obrażenia okazały się na tyle poważne, że życia duchownego nie udało się uratować.
Na tym jednak agresor nie poprzestał. Jak wynika z ustaleń śledczych, Ihor M. usiłował również pozbawić życia cztery inne osoby: Krzysztofa G., księdza Marka Pieńkowskiego, księdza Adriana Mantykiewicza oraz Ewę S. Pokrzywdzeni w wyniku tego niespodziewanego ataku doznali bardzo ciężkich obrażeń ciała, które bezpośrednio zagrażały ich życiu. Sytuację udało się opanować dopiero dzięki interwencji policji. Funkcjonariusze zatrzymali agresywnego 31-latka na zewnątrz budynku kościoła, tuż po dokonaniu napaści.
Powołani do sprawy biegli lekarze rozpoznali u Ihora M. ostre wielopostaciowe zaburzenia psychotyczne. To właśnie z tego powodu podjęto decyzję, by areszt tymczasowy był realizowany wyłącznie w warunkach wyspecjalizowanego szpitala psychiatrycznego, co ma zapewnić bezpieczeństwo zarówno jemu, jak i otoczeniu.
31-letni Ihor M. usłyszał zarzuty zabójstwa jednej osoby oraz usiłowania zabójstwa czterech kolejnych osób. Podejrzany w całości przyznał się do zarzucanych mu czynów. Odmówił jednak składania jakichkolwiek wyjaśnień, a także nie chciał odpowiadać na pytania zadawane przez prokuratora prowadzącego sprawę. Śledztwo w tej tragicznej sprawie cały czas trwa, a śledczy gromadzą dalszy materiał dowodowy.