Zgubili się w lesie podczas wędrówki. Policjanci odnaleźli ich w nocy dzięki sygnałom radiowozu
Nocna wyprawa policjantów z Ustrzyk Dolnych po zagubionych turystów zakończyła się szczęśliwie. Funkcjonariusze odnaleźli parę, która zgubiła się w lesie w rejonie miejscowości Daszówka. Dzięki szybkiej akcji 26-letnia kobieta i 27-letni mężczyzna bezpiecznie wrócili z lasu i nie potrzebowali pomocy medycznej. Zgłoszenie wpłynęło do policji przed godziną 3 nad ranem. Turyści poinformowali, że nie wiedzą, gdzie się znajdują. Powiedzieli też, że boją się ruszyć z miejsca, bo zauważyli ślady dużego zwierzęcia. W Bieszczadach z dużą dozą prawdopodobieństwa można powiedzieć, że był to niedźwiedź.
Na miejsce od razu skierowano patrol. Policjanci skontaktowali się z turystami telefonicznie, ale ci nie potrafili podać swojej dokładnej lokalizacji. Na podstawie rozmowy funkcjonariusze ustalili, że mogą znajdować się w lesie około pięciu kilometrów od Daszówki.
Szli z okolic miejscowości Polana przez las w kierunku Daszówki. W pewnym momencie stracili orientację
Mundurowi przez cały czas utrzymywali kontakt z zagubionymi i jechali leśnymi drogami, przeczesując okolicę. Aby ułatwić turystom odnalezienie właściwego kierunku, włączyli sygnały świetlne i dźwiękowe radiowozu. Pomysł okazał się skuteczny. Kobieta i mężczyzna usłyszeli syrenę, ruszyli w jej stronę i po chwili dotarli do miejsca, gdzie czekali policjanci. Jak ustalili funkcjonariusze, para wyruszyła na pieszą wycieczkę w czwartek około godziny 13. Szli z okolic miejscowości Polana przez las w kierunku Daszówki. W pewnym momencie stracili orientację i zeszli z właściwej trasy. Choć znajdowali się zaledwie około trzech kilometrów od najbliższych zabudowań, nie zdawali sobie z tego sprawy. W sumie przeszli około 15 kilometrów. Na szczęście cała historia zakończyła się bez tragedii. Turyści byli cali i zdrowi.