Zatrzymanie w Kisielowie. Pijany 59-latek miał 2,5 promila

2026-01-07 12:12

W sobotę 3 stycznia 2026 roku w Kisielowie doszło do obywatelskiego ujęcia pijanego kierowcy Volvo. Za kierownicą siedział 59-letni mieszkaniec gminy Zarzecze, który miał w organizmie 2,5 promila alkoholu, a zatrzymania dokonał policjant po służbie. Mężczyźnie grozi teraz surowa kara, w tym nawet do 3 lat pozbawienia wolności.

Dłoń policjanta trzymająca alkomat

i

Autor: Wygenerowane przez AI/ Wygenerowane przez AI Dłoń policjanta trzymająca alkomat

Interwencja policjanta po służbie w Kisielowie. Zatrzymał pijanego kierowcę Volvo

W sobotnie popołudnie, 3 stycznia, funkcjonariusz wydziału kryminalnego z Przeworska, będąc w czasie wolnym, zauważył niebezpiecznie poruszający się pojazd. Kierowca samochodu marki Volvo jechał bardzo nierówno, co chwilę zjeżdżając na pas przeznaczony dla ruchu z naprzeciwka. Gdy w miejscowości Kisielów pojazd zjechał na jedną z posesji, policjant natychmiast podjął działanie, uniemożliwiając 59-latkowi kontynuowanie ryzykownej jazdy. Szybka i zdecydowana reakcja świadka zapobiegła potencjalnej tragedii na drodze w powiecie przeworskim.

Pijany kierowca miał 2,5 promila. 59-latek z gminy Zarzecze odpowie przed sądem

Funkcjonariusz, który dokonał ujęcia, wezwał na miejsce patrol z przeworskiej komendy policji. Przybyli na miejsce policjanci przeprowadzili badanie stanu trzeźwości kierującego, którym okazał się 59-letni mieszkaniec gminy Zarzecze. Wynik testu alkomatem był szokujący, ponieważ urządzenie wskazało aż 2,5 promila alkoholu w organizmie mężczyzny. Nieodpowiedzialny kierowca stracił już prawo jazdy i wkrótce usłyszy zarzuty.

Nawet 3 lata więzienia. Surowe konsekwencje dla pijanego kierowcy z powiatu przeworskiego

Kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości jest przestępstwem, za które 59-latek poniesie teraz poważne konsekwencje prawne. Mężczyźnie grozi wysoka grzywna finansowa, wieloletni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych, a nawet kara pozbawienia wolności do 3 lat. Postawa policjanta z przeworskiej komendy, który bez wahania zareagował w czasie wolnym od służby, zasługuje na najwyższe uznanie. Dzięki jego czujności i poczuciu odpowiedzialności, które wykracza poza godziny pracy, udało się wyeliminować z ruchu drogowego śmiertelne zagrożenie.

Uciekł policjantom na zamarnięty staw