Choć grzybobranie tradycyjnie kojarzymy głównie z jesienią, to już od czerwca płyną doniesienia o znaleziskach dorodnych borowików w krajowych zagajnikach. Widać wyraźnie, że tegoroczny sezon grzybowy kręci się na najwyższych obrotach, o czym świadczą m.in. liczne wpisy na forach.
Użytkownicy mediów społecznościowych chwalą się fotografiami pełnych koszyków z lasu. W Polsce poszukujemy borowików, podgrzybków, maślaków, a także kani czy koźlarzy. Lipiec to zazwyczaj czas obfitujący w zbiory kurek, maślaków i koźlarzy.
Eksperci ostrzegają, że przy najmniejszych wątpliwościach co do jadalności grzyba, należy zostawić go w lesie. Pomyłka może kosztować zdrowie, a nawet życie, gdyż trujące odpowiedniki często do złudzenia przypominają popularne gatunki jadalne.
Gdzie na grzyby? Mapa 2026 wskaże wysyp
Początkujący miłośnicy leśnych spacerów często zastanawiają się, dokąd się udać. Doświadczeni zbieracze posiadają swoje wypróbowane lokacje, lecz pozostali mogą skorzystać z nowoczesnych narzędzi, jak internetowe mapy grzybów. Tego typu serwisy gromadzą meldunki od innych internautów, którzy na bieżąco raportują o obfitości lub braku okazów w konkretnych rejonach.
Do najbardziej znanych portali oferujących takie zestawienia należą strony grzyby.pl oraz sezonnagrzyby.pl, gdzie społeczność chętnie dzieli się zdjęciami ze swoich wypraw.
Z aktualnych raportów wynika, że w koszykach zbieraczy lądują obecnie głównie kurki.
Kiedy najlepiej iść na grzyby? Złota zasada
Znane powiedzenie "rosnąć jak grzyby po deszczu" ma pełne odzwierciedlenie w rzeczywistości, co potwierdzi każdy grzybiarz. Najbardziej udane łowy przypadają na kilka dni po solidnych opadach, podczas gdy susza drastycznie ogranicza szanse na znalezienie jakichkolwiek grzybów. Mimo wczesnych sygnałów z lasów, właściwy i najbardziej obfity czas zbiorów w Polsce tradycyjnie przypada na okres między połową sierpnia a końcem października.