Trzymiesięczny areszt i poważne zarzuty
Sąd zdecydował o zastosowaniu wobec Magdaleny H. trzymiesięcznego aresztu tymczasowego. Patomorfolożka usłyszała zarzuty dotyczące zbezczeszczenia zwłok oraz porzucenia niebezpiecznych odpadów medycznych w miejscu do tego nieprzeznaczonym.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami za zarzucane jej czyny grozi kara nawet do 12 lat pozbawienia wolności. Śledztwo prowadzone przez prokuraturę ma wyjaśnić, w jakich okolicznościach szczątki oraz odpady znalazły się na posesji w Lutoryżu oraz jak długo mogły znajdować się pod ziemią.
Sprawa będzie rozpatrywana nie tylko przez organy ścigania. Jak poinformował rzecznik Naczelnej Izby Lekarskiej Jakub Kosikowski, ponieważ zarzucane czyny pozostają w związku z wykonywaniem zawodu lekarza, uruchomiono także procedurę dotyczącą odpowiedzialności zawodowej.
Postępowanie dyscyplinarne będzie prowadzone przez Rzeszowską Izbę Lekarską, której członkinią jest podejrzana.
– Katalog kar za tego typu przewinienia jest bardzo szeroki – od upomnienia, przez ograniczenia w wykonywaniu zawodu, aż po jego całkowite i bezpowrotne odebranie – wskazał rzecznik Naczelnej Izby Lekarskiej.
Ostateczny wymiar ewentualnej kary będzie zależał od ustaleń śledztwa i materiału dowodowego. Jeśli sąd powszechny orzeknie zakaz wykonywania zawodu, postępowanie przed sądem lekarskim może zostać zawieszone.
32 płody w Lutoryżu. Patomorfolożce grozi 12 lat więzienia:
Makabryczne odkrycie podczas prac ziemnych
Sprawa wyszła na jaw po tym, gdy podczas prac prowadzonych na jednej z działek w Lutoryżu pod Rzeszowem natrafiono na zakopane odpady medyczne. Wśród zabezpieczonych materiałów znajdowały się między innymi szczątki ludzkich płodów.
Na posesji odnaleziono również duże ilości innych materiałów wykorzystywanych w diagnostyce medycznej, przede wszystkim bloczki parafinowe oraz szkiełka mikroskopowe wykorzystywane do badań patomorfologicznych.
Z dotychczasowych ustaleń wynika, że odpady miały zostać zakopane w okresie, gdy Magdalena H. mieszkała jeszcze w Lutoryżu. Śledczy prowadzą jednak szczegółowe badania, które mają określić między innymi czas, od którego szczątki i odpady znajdowały się na terenie posesji.
Polecany artykuł:
Śledczy sprawdzają różne wersje wydarzeń
Prokuratura podkreśla, że sprawa jest wielowątkowa i analizowanych jest kilka możliwych scenariuszy. Śledczy zabezpieczyli materiał dowodowy i czekają na wyniki kolejnych ekspertyz, które mogą pomóc w odtworzeniu przebiegu zdarzeń.
Jednocześnie prokuratorzy zaznaczają, że na obecnym etapie postępowania nie ma dowodów wskazujących na to, by podejrzana dokonywała nielegalnych aborcji. Ten wątek nie został potwierdzony przez zgromadzony dotąd materiał dowodowy.
Najsurowszą karą może być dożywotnie wydalenie z zawoduOprócz odpowiedzialności karnej, która może skutkować wieloletnim pobytem w więzieniu, dla lekarki równie dotkliwe mogą okazać się konsekwencje zawodowe.
W przypadku postępowania przed sądem lekarskim najwyższą możliwą sankcją jest bezpowrotne pozbawienie prawa wykonywania zawodu lekarza. Oznaczałoby to, że Magdalena H. nigdy więcej nie mogłaby pracować jako lekarz.
Podejrzana nie była wcześniej karana. Śledztwo nadal trwa, a jego wynik przesądzi o tym, czy i jakie konsekwencje karne oraz zawodowe poniesie patomorfolożka.