Tragiczny wypadek autokaru. Zginęło 12 osób
Tragedia wydarzyła się około godz. 1 w nocy w okolicy miejscowości Mezokeresztes. Autokar jechał autostradą M3 w kierunku Nyíregyházy. Z niewyjaśnionych jeszcze dokładnie przyczyn zjechał z drogi, wpadł do przydrożnego rowu i przewrócił się.
Według wstępnych informacji węgierskiej policji jedną z rozpatrywanych przyczyn jest zaśnięcie kierowcy za kierownicą. Kierujący autokarem został zatrzymany. Ostateczne przyczyny tragedii mają zostać ustalone w toku prowadzonego postępowania.
Firma z małej miejscowości na Podkarpaciu
Jak udało się ustalić naszej redakcji, przewoźnikiem jest Firma Przewozowa „Michael” s.c., której siedziba znajduje się w Świerchowej w powiecie jasielskim. Na swojej stronie internetowej firma przedstawia się jako przedsiębiorstwo specjalizujące się w organizacji podróży krajowych i zagranicznych.
Firma podaje, że działa na rynku od 28 lat. Jej oferta obejmuje nie tylko sam przewóz osób, ale również organizację wycieczek i podróży. „Michael” zachęca klientów do odkrywania nowych miejsc, kultur i przeżywania przygód.
Przedsiębiorstwo jest zarejestrowane pod adresem Świerchowa 121, 38-223 Osiek Jasielski. Jako wspólnicy wskazywani są Teresa Dykas i Tadeusz Dykas. W publicznych bazach działalność firmy obejmuje m.in. pozostały transport lądowy pasażerski.
Na stronie firmy znajduje się również mocno eksponowane hasło dotyczące bezpieczeństwa. Przewoźnik przekonuje, że jego kierowcy są przeszkoleni w zakresie bezpieczeństwa na drodze.
Tak firma opisuje swoją działalność na stronie internetowej:
- Jesteśmy specjalistami w organizacji podróży dla osób, które chcą poznać nowe miejsca, kultury i doświadczyć przygody.
Oferta obejmuje wyjazdy po Polsce oraz podróże zagraniczne. Przedsiębiorstwo przedstawia się więc nie tylko jako klasyczny przewoźnik, ale jako firma zajmująca się kompleksową organizacją autokarowych wyjazdów.
Firma działa w Świerchowej od lat. W publicznych rejestrach dostępne są dane dotyczące działalności „Michael” oraz jej profilu związanego z przewozem osób.
Dramatyczna akcja ratunkowa
Po wypadku na miejsce skierowano ogromne siły ratunkowe. Według informacji przekazywanych przez węgierskie media około godz. 3 strażacy wydobyli z autokaru 35 osób. Część pasażerów miała zostać uwięziona pod przewróconym pojazdem.
Do akcji skierowano również ciężki sprzęt, w tym dźwigi potrzebne do przesunięcia ważącego około 24 ton wraku. Na miejsce wysłano także autokar, który miał zapewnić poszkodowanym schronienie przed chłodem, oraz śmigłowiec ratunkowy z Polski.
Bilans katastrofy jest tragiczny. 12 osób straciło życie, a co najmniej 10 zostało rannych.
Teraz najważniejsze pytania dotyczą tego, co wydarzyło się w ostatnich minutach przed wypadkiem. Węgierscy śledczy badają m.in. hipotezę zaśnięcia kierowcy. Na tym etapie nie można jednak przesądzać o przyczynie tragedii.
Firma MICHAEL, która była przewoźnikiem, znalazła się w centrum uwagi po katastrofie. Odpowiedź na pytanie, dlaczego autokar zjechał z autostrady, będzie należała do węgierskich śledczych. Przewoźnik na razie nie odniósł się do tragedii.