Ciało 22-letniego mężczyzny zostało odnalezione przy ogrodzeniu przedszkola w Sanoku, co błyskawicznie uruchomiło śledztwo. Choć prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci mężczyzny, kluczowe wyniki z sekcji zwłok nie ujrzą światła dziennego. Decyzja o utajnieniu wyników została podjęta po wpłynięciu wniosku ze strony osoby bliskiej ofiary.
Tragedia wyszła na jaw w niedzielę, 28 czerwca 2026 roku, kiedy to około godziny 6 rano przechodzień natknął się na oparte o ogrodzenie przedszkola zwłoki. Śledczy wstępnie oszacowali, że do tragedii mogło dojść kilka godzin wcześniej, w okolicach 3 nad ranem. Szybko zidentyfikowano zmarłego – okazał się nim 22-letni obywatel sąsiedniego Zarszyna. Następnego dnia, 29 czerwca, oficjalnie wszczęto śledztwo, które ma na celu zbadanie czy doszło do nieumyślnego spowodowania śmierci. 1 lipca odbyła się sekcja zwłok, lecz jej wyniki pozostaną w rękach śledczych.
W sprawie wykonywane są przez Wydział Kryminalny KPP w Sanoku czynności, jednakże w tym zakresie nie będą ujawniane informacje na obecnym etapie śledztwa, z uwagi na dobro śledztwa, w tym konieczność zabezpieczenia jego prawidłowego toku – informuje Prokurator Okręgowy w Krośnie Joanna Ślusarska–Stopa w komunikacie prasowym opublikowanym przez prokuraturę.
Zwłoki 22-latka w Sanoku. Niespodziewany wniosek
Brak informacji o przyczynach zgonu młodego mężczyzny budzi wiele pytań. Zaskakujący zwrot akcji nastąpił po tym, jak do prokuratury dostarczono formalny dokument z prośbą o utajnienie tych szczegółów.
Do prokuratury wpłynął wniosek od osoby najbliższej o nieudzielanie informacji dotyczących tej sprawy, w tym wyników sekcji zwłok – wyjaśnia Izabela Jurkowska-Hanus Prokuratury Rejonowej w Sanoku w rozmowie z portalem brzozowinfo.pl.