Tragiczny bilans pielgrzymek do Medjugorie. Dziesiątki zabitych i rannych w katastrofach autokarów

Tragedia wydarzyła się w nocy z soboty na niedzielę na węgierskiej autostradzie M3. Autokarem wracającym z pielgrzymki podróżowało 59 Polaków. Zginęło 12 pasażerów, a dziesięciu poszkodowanych w bardzo ciężkim stanie trafiło do szpitali. To kolejny tragiczny wypadek związany z wyjazdami do Medjugorie.

Do katastrofy doszło w niedzielę, 16 sierpnia, około godz. 1 na autostradzie M3. Wypadek wydarzył się w pobliżu miejscowości Mezőkeresztes we wschodniej części Węgier.

Autokarem jechało 59 Polaków, w większości mieszkańców Podkarpacia. Pielgrzymi wracali do kraju z Bośni i Hercegowiny. Bilans tragedii to 12 zabitych oraz 47 rannych. Stan dziesięciu poszkodowanych jest bardzo ciężki. Przebywają oni w węgierskich szpitalach. Pozostałe 37 osób doznało lekkich obrażeń.

Niedzielny dramat przypomniał o wcześniejszych katastrofach autokarów przewożących polskich pielgrzymów do Medjugorie. W dwóch poprzednich wypadkach zginęły łącznie 32 osoby.

Autokar przewrócił się na dach i wpadł do rowu

Najwięcej ofiar pochłonęła katastrofa z 1 lipca 2002 roku. W miejscowości Balatonszentgyörgy na Węgrzech rozbił się autokar marki DAF. Pojazdem podróżowało 51 osób zmierzających do Medjugorie.

Na rondzie autobus wjechał na wysoki krawężnik. Następnie przewrócił się na dach i wpadł do rowu. Śmierć poniosło 20 pielgrzymów, a pozostałych 31 uczestników wyjazdu zostało rannych. Pielgrzymkę przygotowali franciszkanie z klasztoru w Stoczku. Skala tragedii sprawiła, że w województwie lubelskim ogłoszono dzień żałoby. Cztery miesiące po katastrofie na jej miejscu stanął pomnik. Umieszczono na nim 20 dzwonków upamiętniających osoby, które zginęły w wypadku.

Jechali modlić się o pokój w Ukrainie

Kolejny dramat rozegrał się 6 sierpnia 2022 roku. Autokarem podróżowała grupa udająca się na pielgrzymkę do Medjugorie. Uczestnicy wyjazdu zamierzali modlić się między innymi o pokój w Ukrainie.

W katastrofie zginęło 12 osób, natomiast 32 zostały ranne. Wśród pasażerów znajdowali się kapłani i zakonnice.

„W tym autokarze jechali kapłani i zakonnice, była opieka duchowa. Nie rozumiem tego, co się stało, ale nie wiemy, jaka jest wola pana Boga” – mówił w rozmowie z „Super Expressem” organizator pielgrzymki.

Chorwacja. Wypadek polskiego autokaru. Ksiądz Leszek: Ci z tyłu przygnietli tych, którzy byli z przodu