Dramatyczne zdarzenia rozegrały się w miejscowości Nisko na terenie województwa podkarpackiego. Działania gaśnicze wciąż są w toku, a z potężnym żywiołem zmagają się obecnie 24 zastępy straży pożarnej, które ściągnięto z pobliskich rejonów, w tym z powiatów niżańskiego, leżajskiego, stalowowolskiego oraz łańcuckiego. Jak poinformował Marcin Betleja, pełniący funkcję rzecznika podkarpackich strażaków, w stronę miejsca zdarzenia zmierza również specjalna grupa operacyjna podkarpackiego komendanta wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej.
- Płonie magazyn oraz sklep z wyposażeniem oraz częściami zamiennymi do ciągników rolniczych – doprecyzował rzecznik w rozmowie z Radiem ESKA.
Sytuacja wciąż nie została ostatecznie opanowana przez służby, a intensywna walka z pożarem trwa bez przerwy. Ze względu na rosnące zagrożenie, podjęto decyzję o pilnej ewakuacji osób zamieszkujących najbliższe zabudowania.