Mielec. Lotnisko znów zamieniło się w tor pokazowy driftów
Strefa driftu przez cały weekend przyciągała największe tłumy. Kierowcy robili kontrolowane poślizgi, przejazdy w parach i jazdy drzwi w drzwi. Pod maskami część maszyn miała nawet około tysiąca koni. I to nie były zawody - organizatorzy od początku mówili wprost, że chodzi o show dla widzów. I faktycznie tak było. W odbiorze pokazów pomagał również komentator, który na bieżąco opowiadał o tym, co dzieje się na torze. Widzowie mogli usłyszeć nie tylko o samych przejazdach, ale też dowiedzieć się więcej o samochodach, ich możliwościach, stylu jazdy kierowców czy zasadach driftu. Dzięki temu nawet osoby, które na takim wydarzeniu były pierwszy raz, mogły łatwiej zrozumieć, na czym polega ta dyscyplina i co dokładnie oglądają. Zeszłoroczna edycja odbyła się w gorszych warunkach pogodowych. Tym razem sucha nawierzchnia i wysoka temperatura pozwoliły kierowcom wcisnąć gaz do dechy, a widzom śledzić przejazdy przez długie godziny.
Przyjechaliśmy głównie dla driftów i naprawdę jest na co popatrzeć. W necie wygląda to spoko, ale na żywo to zupełnie coś innego. - mówił jeden z uczestników.
Rok temu też byliśmy, ale teraz pogoda zrobiła swoje. Można było spokojnie obejść wszystko i spędzić tu cały dzień. Przyjechaliśmy z narzeczonym i naprawdę było warto - dodała jedna z uczestniczek.
Helikopter, supersamochody i rozmowy przy masce
SkillZone Festival to nie tylko sama jazda bokiem. Na uczestników czekały też strefy tematyczne - tuning, supercars, american cars czy oldschool.
Wśród odwiedzających dużym zainteresowaniem cieszyły się supersamochody i auta po modyfikacjach. Właściciele chętnie opowiadali o swoich projektach i pozwalali z bliska oglądać detale pojazdów.
Drift jest super i wiadomo robi największe wrażenie, ale ja zawsze sporo czasu spędzam też w strefie tuningowej. Sam planuję trochę podziałać przy swoim aucie, więc można tu podpatrzeć ciekawe rozwiązania. Ludzie też chętnie opowiadają o swoich samochodach. Co zmieniali, ile to trwało, skąd pomysły. - mówił jeden z uczestników.
Jedną z atrakcji były również loty helikopterem w ramach strefy Heli Taxi. Chętni mogli zobaczyć całe wydarzenie z góry. Nie zabrakło też strefy gastronomicznej, wesołego miasteczka oraz przestrzeni dla najmłodszych.