Serce 16-latki nagle przestało bić na koloniach. Błyskawiczna akcja służb

2026-07-06 12:16

Przerażające sceny rozegrały się w niedzielę, 5 lipca, podczas kolonii w Bieździedzy w powiecie jasielskim. U 16-letniej uczestniczki wyjazdu doszło do nagłego zatrzymania krążenia, a jej serce przestało bić. Do akcji ratunkowej natychmiast zaangażowano straż pożarną oraz załogę Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Walka o przywrócenie funkcji życiowych nastolatki trwała długo, po czym nieprzytomna trafiła pod opiekę lekarzy.

Dramat w Bieździedzy. U 16-latki doszło do nagłego zatrzymania krążenia

Do tragicznych wydarzeń doszło w niedzielny poranek, 5 lipca, na terenie Szkoły Podstawowej w Bieździedzy. To właśnie tam wypoczywali uczestnicy zorganizowanych kolonii. W pewnym momencie doszło do nagłego zatrzymania krążenia u 16-letniej dziewczyny. Służby ratunkowe natychmiast ruszyły na pomoc. W akcji wzięli udział druhowie z OSP KSRG Kołaczyce i OSP Bieździedza, strażacy z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Jaśle, ratownicy medyczni oraz funkcjonariusze policji. Zdecydowano również o wezwaniu na miejsce śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Jasielska policja potwierdziła doniesienia o zdarzeniu. W rozmowie z dziennikiem „Super Express” podkomisarz Daniel Lelko z lokalnej komendy przekazał, że służby medyczne wezwano do 16-letniej mieszkanki Rzeszowa. Nastolatka nagle poczuła się źle i straciła przytomność, a przyczyny tego stanu są na razie ustalane. Zadaniem funkcjonariuszy było przede wszystkim zabezpieczenie lądowiska, by maszyna LPR mogła bezpiecznie wylądować i przetransportować pacjentkę do szpitala w Rzeszowie.

Reanimacja 16-latki w Bieździedzy. Decydujące użycie defibrylatora AED

Szczegółowe informacje o przebiegu dramatycznej akcji ratunkowej przekazał przedstawiciel jasielskiej straży pożarnej. - Zgłoszenie wpłynęło do stanowiska kierowania o godz. 7:42. Zastępy jednostek operacyjnych PSP zostały zadysponowane w związku z szybszym przybyciem na miejsce niż pogotowie. Jako pierwsza na miejscu była jednostka OSP Bieździedza. Po przybyciu stwierdzono nieprzytomną 16-latkę. Rozpoczęto resuscytację krążeniowo-oddechową. Po przybyciu kolejnej jednostki OSP, z Kołaczyc, został podłączony defibrylator. Przy pomocy urządzenia AED zostały przywrócone czynności życiowe, czyli tętno i oddech u tej kobiety. Wtedy na miejsce dojechało pogotowie - powiedział w rozmowie z "Super Expressem" bryg. mgr inż. Wacław Pasterczyk z PSP w Jaśle.

Ze wstępnych informacji zebranych przez policjantów wynika, że 16-latka tuż po przebudzeniu zgłosiła gorsze samopoczucie, po czym osunęła się na ziemię. Chociaż udało się przywrócić jej funkcje życiowe na miejscu, to do rzeszowskiego szpitala została zabrana, wciąż nie odzyskując przytomności.

Sonda
Czy umiesz udzielać pierwszej pomocy?
Koszmarny wypadek w Warszawie! Zderzyły się trzy pojazdy. Reanimacja kierowcy