Robią protezy dla ludzi, ale nie odmawiają też zwierzętom. W Rzeszowie wydarzył się mały cud!

2026-10-24 16:55

Pomagają nie tylko ludziom ale także zwierzętom. Rzeszowskie Zakłady Ortopedyczne od 15 lat wytwarzają protezy rąk i nóg dla pacjentów po amputacji kończyny, ale na tym nie kończy się ich działalność! Fachowcy pracujący w firmie potrafią także stworzyć protezę psiej łapy a ostatnio nawet i kociej kończyny.

Historia Rzeszowskich Zakładów Ortopedycznych zaczyna się 15 lat temu. 

- To właśnie wtedy mój, nieżyjący już dziś, tata stracił nogę. Lekarze musieli mu ją amputować. Gdy poszliśmy zamówić tacie protezę okazało się, że musimy na nią czekać prawie 3 miesiące. Zapytałem technika dlaczego to tak długo trwa. Odpowiedział mi, że jest mało firm, które produkują protezy. A potem już w żartach dodał, że na pewno byłoby szybciej gdybym sam taki zakład stworzył – opowiada w rozmowie z Super Expressem Mariusz Grela.

– Pomyślałem czemu nie, wiedziałem dobrze jak trudny jest czas przeżywają osoby, które muszą zmierzyć się z niepełnosprawnością. Kupiłem potrzebne maszyny do produkcji protez. Nawiązałem współpracę z technikami ortopedami i ruszyliśmy – dodaje.

– Po jakimś czasie zgłosił się do mnie właściciel niepełnosprawnego harta. Luna zachorowała na raka i trzeba jej było amputować łapę, męczyła się bez niej. Pomyślałem, czemu nie! Możemy spróbować – opowiada pan Mariusz.

I tak się zaczęło! Okazało się, że Luna od razu gdy tylko dostała protezę zaczęła biegać i cieszyć się życiem, do tego stopnia, że w pogoni za kotem złamała ją, a dokładnie stopę biegową protezy.

– Wzmocniliśmy więc konstrukcję dodając warstwy włókna węglowego – opowiada właściciel RZO. Proteza dla Luny była prawdopodobnie pierwszą protezą dla zwierzęcia wykonaną w Polsce. Od tego czasu Rzeszowskie Zakłady Ortopedyczne wykonały 20 protez dla psów i to zupełnie za darmo. Ale to nie wszystko!

– Stworzyliśmy też protezę dla alpaki, kucyka, kozy i strusia. Sensem naszej pracy jest człowiek, ale także żadnemu zwierzęciu nie odmawiamy pomocy – dodaje Mariusz Grela.

Ostatnio w Rzeszowskich Zakładach Ortopedycznych udało się stworzyć protezę dla kota.

– Kot Nikoś stracił łapkę na skutek złej diagnozy i braku konkretnego, efektywnego leczenia. Amputacja odbyła się w grudniu 2025 roku. Kot podczas chodzenia ranił, ocierał sobie naskórek kikuta wskutek czego ciągle robiła się rana. Właścicielka bandażowała otarcia jednak nie było to komfortowe dla jej pupila. Zwróciła się więc do Rzeszowskich Zakładów Ortopedycznych z prośbą o wykonanie protezy dla Nikosia. Na pierwszej wizycie technik ortopeda - Tomasz - pobrał miarę na wykonanie protezy, następnie dobrał komponenty i z pomocą mechaników została wykonana proteza, w którą został zaopatrzony kot – mówi Michał Grela.

Rzeszowskie Zakłady Ortopedyczne to obecnie firma rodzinna. Pracuje w niej 15 osób, oprócz pana Mariusza, którą stworzył od podstaw i prowadzi obecnie z synem Michałem i zięciem Rafałem. A pracownicy odchodzą stąd wyłącznie na emeryturę.

Pokazowe karmienie w myślęcińskim zoo to prawdziwy hit! Byliśmy na miejscu

ROLKI