Spis treści
Dramat podczas cofania w Głogowie Małopolskim
Do dramatycznego zdarzenia doszło w piątek, 23 października nad ranem, około godziny 6.30, na terenie jednej z prywatnych posesji w Głogowie Małopolskim w powiecie rzeszowskim. Z ustaleń policjantów wynika, że kobieta wykonywała manewr cofania, a za samochodem znalazł się jej 5-letni syn.
Jak przekazała dziennikowi „Fakt” młodsza aspirant Gabriela Ślońska-Płonka z Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie, ze wstępnych informacji wynika, że matka najprawdopodobniej nie dostrzegła dziecka stojącego za pojazdem. W wyniku potrącenia chłopczyk odniósł niezwykle poważne obrażenia i musiał zostać pilnie przewieziony do placówki medycznej.
Walka o życie 5-latka w szpitalu
Służby ratunkowe zostały błyskawicznie wezwane na miejsce wypadku. Jak donosiły lokalne media, akcja reanimacyjna chłopca rozpoczęła się jeszcze na terenie posesji. Po jej przeprowadzeniu pięciolatek w bardzo ciężkim stanie został przetransportowany do szpitala.
Niestety, zaledwie kilka godzin później nadeszły najgorsze z możliwych wiadomości. Pomimo ogromnych starań personelu medycznego, życia 5-latka nie udało się uratować. Przedstawiciele rzeszowskiej komendy potwierdzili tragiczny finał tego zdarzenia.
Matka była trzeźwa. Trwa śledztwo
Z informacji przekazanych przez policję wynika, że kobieta prowadząca samochód była całkowicie trzeźwa. Od samego rana na miejscu tragedii pracowali specjaliści z grupy wypadkowej, którzy zajęli się zabezpieczaniem śladów oraz próbą odtworzenia dokładnego przebiegu zdarzenia. Sprawa jest obecnie badana pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Rzeszowie.
Śledczy będą skrupulatnie analizować wszystkie okoliczności, które doprowadziły do tego koszmarnego wypadku. Na ten moment nie podano do wiadomości publicznej żadnych dodatkowych szczegółów dotyczących samej rodziny, ani też pojazdu, który brał udział w tragicznym zdarzeniu.
Kolejna tragedia na Podkarpaciu
Jest to już kolejna tak dramatyczna sytuacja w tym regionie w ostatnich dniach. Warto przypomnieć, że zaledwie kilka dni wcześniej trzyletni chłopiec został potrącony przez ambulans podczas pokazu zorganizowanego w przedszkolu w Jedliczu. Niestety lekarze przegrali walkę o życie dziecka.
W związku z tymi wydarzeniami, policjanci gorąco apelują do wszystkich kierowców o zachowanie maksymalnej ostrożności w trakcie wykonywania jakichkolwiek manewrów na parkingach, podjazdach czy prywatnych posesjach. Funkcjonariusze przypominają, że małe dzieci mogą bardzo łatwo znaleźć się w tak zwanym martwym polu pojazdu, pozostając całkowicie niewidocznymi dla kierowcy.