Informacje o zdarzeniu dotarły do służb około godziny 20:30 w niedzielę 28 czerwca. Na miejsce natychmiast zadysponowano dwanaście zastępów, które walczyły z płomieniami. Mimo ogromu zniszczeń, najważniejsza wiadomość jest taka, że w wyniku tego groźnego incydentu nikomu nic się nie stało.
Gdy pierwsze jednostki straży pożarnej dotarły na miejsce zdarzenia w Zaklikowie, cała hala magazynowa, należąca do tartaku, była już w pełni objęta płomieniami.
W momencie, gdy na miejsce pożaru przyjechali strażacy, ogniem objęta była hala magazynowa tartaku o wymiarach około 100 x 17 m – informuje starszy brygadier Marcin Betleja, rzecznik prasowy podkarpackiego komendanta wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej.
Rzecznik relacjonował, że priorytetem było zabezpieczenie terenu i niedopuszczenie do przeniesienia się ognia na inne zabudowania.
Strażacy ugasili płonącą halę i jednocześnie nie dopuścili do rozprzestrzenienia się ognia na sąsiadujące budynki. Na szczęście nikomu nic się nie stało, nikt nie został ranny. Przyczyny pojawienia się ognia nie są znane, zostaną ustalone – poinformował.