Potrącenie 14-latka na pasach w Rzeszowie. 19-letni kierowca ominął inne auta

Na ulicy Wieniawskiego w Rzeszowie doszło do groźnego potrącenia małoletniego. 19-letni kierowca potrącił14-letniego chłopca znajdującego się na oznakowanym przejściu dla pieszych. Śledczy ujawnili właśnie dokładny przebieg tego zdarzenia.

Policja - zdj. ilustracyjne
Autor: AGO

Rzeszowska Prokuratura Rejonowa prowadzi nadzór nad postępowaniem, w którym podejrzanym jest 19-letni Maksym N. Młody mężczyzna odpowie za celowe złamanie przepisów ruchu drogowego oraz nieumyślne doprowadzenie do wypadku, w wyniku którego obrażenia odniósł nieletni pieszy.

Całe zdarzenie rozegrało się 22 października 2026 roku w okolicach godziny 19:16 na rzeszowskiej ulicy Wieniawskiego. Prokuratorzy podzielili się właśnie najświeższymi informacjami w tej sprawie.

„Z dotychczasowych ustaleń wynika, że kierujący samochodem osobowym marki Volkswagen Maksym N., jadąc od ulicy Świętego Rocha w kierunku ulicy Jana Kiepury, nienależycie obserwował drogę i nie zachował szczególnej ostrożności podczas zbliżania się do oznakowanego przejścia dla pieszych. Podejrzany ominął dwa inne pojazdy, które zatrzymały się przed pasami w celu ustąpienia pierwszeństwa przechodzącemu 14-letniemu Maksymowi L. W wyniku tego manewru kierowca Volkswagena wjechał na przeciwległy pas ruchu i potrącił nastolatka” – przekazuje rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie, prokurator Krzysztof Ciechanowski.

Poszkodowany nastolatek doznał lewostronnej odmy opłucnowej, stłuczenia lewego płuca, a także złamania obojczyka oraz trzech żeber. Prokuratura zaznacza w komunikacie, że „obrażenia te naruszyły czynności narządów ciała na okres przekraczający 7 dni”.

Funkcjonariusze dokonali dokładnych oględzin samochodu i miejsca wypadku, po czym odebrali zeznania od bezpośredniego świadka tragedii. Przeprowadzony test alkomatem potwierdził, że 19-latek siedzący za kierownicą Volkswagena był całkowicie trzeźwy. Służby zatrzymały sprawcę zdarzenia i odebrały mu uprawnienia do kierowania pojazdami.

Podczas przesłuchania w roli podejrzanego Maksym N. przyznał się do postawionego mu zarzutu. Mężczyzna przedstawił też własne wyjaśnienia i okazał skruchę za swoje zachowanie na drodze.

Prokurator zdecydował o objęciu 19-latka środkami zapobiegawczymi o charakterze wolnościowym, nakładając na niego dozór policyjny, zakaz wyjazdu z Polski oraz 3 000 złotych poręczenia majątkowego.

Kodeks karny przewiduje za popełnione przez młodego kierowcę przestępstwo karę pozbawienia wolności w wymiarze do 3 lat.

 

ROLKI