Ksiądz Stanisław spoczął w rodzinnym grobie
Tłumy mieszkańców pożegnały księdza Stanisława Zbojnowicza, który zginął w tragicznym ataku nożownika w jarosławskim opactwie. 67-letni kapłan został pochowany na cmentarzu w Grzęsce, w rodzinnym grobie. Podczas uroczystości pogrzebowych nie zabrakło słów o jego wieloletniej posłudze, ale także o tragedii, która odebrała mu życie.
W mszy pogrzebowej uczestniczyli mieszkańcy, duchowni oraz osoby, które chciały pożegnać kapłana i oddać mu hołd. Ksiądz Stanisław przez cztery dekady służył wiernym. Jego pogrzeb stał się nie tylko momentem żałoby, ale również wspomnieniem człowieka, którego życie było związane ze służbą Kościołowi i drugiemu człowiekowi.
Podczas uroczystości odczytano list prezydenta Karola Nawrockiego, który przysłał również wieniec. W swoim przesłaniu prezydent podkreślił, że tragiczne okoliczności śmierci duchownego nie powinny przesłonić pamięci o jego życiu i czterech dekadach kapłańskiej służby.
„Żeby dobrem zwyciężać zło”. Poruszające słowa po ataku
Podczas pożegnania księdza Stanisława wracano również do słów księdza Adriana, który sam przeżył czwartkowy atak. Duchowny podczas homilii mówił o potrzebie wybaczenia napastnikowi.
Jedna z osób uczestniczących w pogrzebie podkreślała, że te słowa były niezwykle ważne.
– Bardzo mądre słowa powiedział, żeby uczyć ludzi dobroci, a nie nienawiści nienawiścią. Po prostu żeby dobrem zwyciężać zło. To jest trudny proces, proszę pana, no ale tak nas wiara uczy, żeby po prostu wybaczyć – mówiła.
Jak zaznaczyła, wybaczenie nie oznacza zapomnienia tragedii.
– Na pewno długo się tego nie zapomni. To zostaje w pamięci, ale za tego człowieka też trzeba się modlić o nawrócenie dla niego – dodała.
Tragedia w jarosławskim opactwie. Ksiądz Stanisław nie przeżył
Do dramatu doszło w czwartek, 24 września, w jarosławskim opactwie. 31-letni obywatel Ukrainy Ihor M. wszedł na teren klasztoru i zaatakował nożem pięć osób – czterech mężczyzn i kobietę.
W wyniku odniesionych obrażeń zmarł 67-letni ksiądz Stanisław Zbojnowicz. Pozostałe osoby poszkodowane w ataku otrzymały pomoc medyczną. Ksiądz Adrian, który również został zaatakowany, po leczeniu został wypisany ze szpitala.
Mężczyzna podejrzewany o dokonanie ataku został zatrzymany i trafił do tymczasowego aresztu. Śledczy nie przedstawili mu dotąd formalnych zarzutów. Z ustaleń dotyczących opinii biegłych psychiatrów wynika, że mężczyzna ma ostre wielopostaciowe zaburzenia psychotyczne, co obecnie uniemożliwia przeprowadzenie z jego udziałem czynności procesowych.
Ksiądz Stanisław spoczął w rodzinnym grobie w Grzęsce. Dla mieszkańców była to chwila bolesnego pożegnania, ale również okazja, by przypomnieć sobie jego życie i lata kapłańskiej służby. Tragiczne wydarzenia z 24 września na zawsze pozostaną częścią historii tej społeczności.