Dziennikarze "Super Expressu" mieli okazję odwiedzić Kazimierza Długosza w jego królestwie, znanym jako Gniazdo Staroci. Mężczyzna z niezwykłą pasją oprowadzał gości po swoim muzeum, prezentując z dumą zgromadzone zbiory. Każdy, nawet najmniejszy przedmiot, miał dla niego znaczenie. Gości witał szerokim uśmiechem, natychmiast skracając dystans i zapraszając do swojego świata pełnego historii.
- Przez 20 lat zbierałem narzędzia, eksponaty, klamoty. Jeździłem nie pod jedną strzechę. Widziałem różne eksponaty, na czym nasi dziadowie, pradziadowie pracowali. Jacy mądrzy byli ludzie! trzeba nam iść z postępem do przodu, ale trzeba wiedzieć jak to kiedyś wyglądało - mówił w rozmowie z "Super Expressem".
Kolekcja, którą tworzył przez dwie dekady, obejmowała szeroki wachlarz przedmiotów codziennego użytku oraz narzędzi rolniczych. Na półkach można było znaleźć stare żelazka, radia, aparaty fotograficzne czy menażki. Wśród eksponatów znajdowały się prawdziwe unikaty, takie jak przedwojenny piórnik. Szczególne miejsce w zbiorach zajmowały militaria i odzież historyczna, w tym mundur Błękitnej Armii generała Józefa Hallera.
Nie żyje Kazimierz Długosz
Informacja o śmierci pasjonata, który odszedł w wieku 70 lat, wywołała ogromny smutek w regionie. Powiatowe Centrum Kultury i Turystyki w Wiśniowej opublikowało poruszające pożegnanie.
- Żegnaj Kaziu... Z głębokim żalem i smutkiem przyjęliśmy informację, że odszedł Kazimierz Długosz – Człowiek w kapeluszu, z serdecznym uśmiechem pod wąsem, którego życzliwość i pogoda ducha na zawsze pozostaną w naszej pamięci. Przez ponad dwadzieścia lat z pasją kolekcjonował przedmioty dawnego użytku – narzędzia, sprzęty i pamiątki minionych epok. Czynił to z potrzeby serca, by – jak sam mówił – „zobaczyć i nie zapomnieć, na czym pracowali nasi dziadowie”. W każdym ocalonym przedmiocie dostrzegał historię człowieka, ślad pracy rąk, świadectwo czasu. Odszedł Człowiek dobrego serca, strażnik pamięci i miłośnik tradycji. Pozostawił po sobie nie tylko zbiory, ale przede wszystkim wspomnienie ciepła, życzliwości i pasji, którą potrafił dzielić się z innymi - informuje Powiatowe Centrum Kultury i Turystyki w Wiśniowej.
Wyrazy współczucia płyną również ze strony lokalnych służb mundurowych. Druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej w Wiśniowej pożegnali swojego kolegę, podkreślając jego zaangażowanie w życie społeczności.
- Z głębokim żalem i smutkiem zawiadamiamy, że na wieczną służbę do św. Floriana odszedł nasz kolega i przyjaciel, druh Kazimierz Długosz. Odszedł od nas człowiek o wielkim sercu, zawsze gotowy do pomocy i bezgranicznie oddany sprawom naszej okolicy. Jego odejście to ogromna i bolesna strata nie tylko dla całej braci strażackiej, ale także dla całej lokalnej społeczności, w której życie angażował się z tak wielką pasją i energią - czytamy.
Uroczystości pogrzebowe zaplanowano na najbliższą środę, 25 lutego. Msza żałobna rozpocznie się o godzinie 14:00 w Kościele Parafialnym pw. św. Anny w Niewodnej, gdzie bliscy i znajomi będą mogli po raz ostatni pożegnać zmarłego kolekcjonera.