Nie każdy wie, ale miód z tego regionu to prawdziwe złoto. Ekspert ujawnia, co czyni go tak cennym!

Wielu Polaków ceni sobie naturalne, lokalne produkty, a wśród nich miód zajmuje szczególne miejsce na naszych stołach. Ale czy zastanawialiście się kiedyś, co sprawia, że niektóre regiony słyną z wyjątkowo smacznych i cennych odmian? Na czele listy z pewnością plasuje się Podkarpacie, kraina malownicza i bogata w dziewiczą przyrodę. Okazuje się, że to właśnie tutaj, w sercu południowo-wschodniej Polski, powstaje prawdziwe płynne złoto, którego smak i właściwości zachwycają smakoszy w całym kraju.

Pszczelarz Rafał Szela na tle logo radia. Obok zdjęcie pszczół przy ulu. O miodzie z Podkarpacia czytaj w Eska Rzeszów.
Autor: Radio ESKA/ Pixabay.com

Nie każdy wie, ale jedne z najlepszych miodów powstają właśnie na Podkarpaciu. Jak mówi w rozmowie z Radiem ESKA Rafał Szela, architekt krajobrazu i pszczelarz, współtwórca programu „Tak dla pszczół”, to region dobry dla występowania pszczół.

Jeśli mówimy o pszczołę miodną, to Podkarpacie jest dobrym miejscem. Można powiedzieć nawet, że jest takim miejscem, gdzie ta pszczoła miodna występowała na terytorium Polski w takim stopniu pierwotnym. Bo tutaj naturalnie występowała pszczoła miodna, gdzieś w tych południowych częściach. Jeszcze niedawno, jeszcze od czasu do czasu były takie poszukiwania tych pierwotnych pszczół gdzieś głęboko, głęboko w Bieszczadach. Także Podkarpacie jest związane z pszczołami, jest związane z pszczelarstwem, z pszczołą miodną. Zresztą mamy tutaj swój produkt regionalny podkarpacki miód spadziowy, o którym warto wspomnieć.

Jednak sam region podzielić można na różne części -bardziej zalesioną i górską oraz nizinne tereny rolnicze.

Całe Podkarpacie można podzielić na tą część taką bardziej leśną z mniejszym udziałem rolnictwa albo z brakiem tego rolnictwa, bo w tej chwili to wszystko się zmienia i w tych terenach górskich tego rolnictwa takiego, jak sobie wyobrażamy z ciągnikami, z maszynami jest coraz mniej, jest coraz więcej naturalnych łąk, coraz więcej jest zalesień, i coraz więcej takiej różnorodnej roślinności, które pszczoły bardzo lubią. Między innymi tam też występują drzewa iglaste, na przykład jodła i świerki, które można powiedzieć są żywicielami odpowiednich mszyc, z których to za pośrednictwem których powstaje po prostu ten podkarpacki miód spadziowy – tłumaczy Szela.

- Natomiast jeżeli mówimy tutaj o tych terenach bardziej płaskich, czyli okolice Rzeszowa i na północ od Rzeszowa, no to są to tereny jeszcze bardziej rolnicze, powiedzmy Podkarpacie w kierunku Przemyśla, tam też są bardzo dobre ziemie, występują dość duże uprawy rzepaku na przykład na wiosnę. To pszczołom zdecydowanie pomaga i takie takie tereny rolnicze też dla pszczół są dobre, ponieważ stosowana obecnie gospodarka rolna powoduje to, że są i przedplony, i poplony, i jakieś miejsca pozostawiane też jako pożytki dla pszczół, czyli no tego tych tak różnorodność jest coraz większa - Niemniej jednak też te naturalne tereny, gdzie naturalnie różnorodna, gdzie postępuje naturalna sukcesja. Tam pszczoły zawsze znajdują sobie dużo ciekawych rzeczy. Najczęściej jest to jest to taki miód wielokwiatowy, miód z domieszką bardzo często spadzi, czy tej iglastej, czy czy liściastej – dodaje.

Co ciekawe, w zależności od tego, z którego miejsca pochodzi miód, będzie miał on różny smak. Co ciekawe, nawet miód z uli znajdujących się w niewielkiej od siebie odległości, może smakować inaczej.

- Jeżeli popatrzymy na te dalsze Bieszczady, dalej podłożone od Rzeszowa, no to tam tam nie ma roślin uprawnych. Tam są rośliny bardziej dzikie, jest większa różnorodność. Są łąki piękne, które jedziemy tam czas od czasu podziwiać, są lasy, w których lubimy zbierać grzyby i jeżeli popatrzymy na tamten miód, to on jest taki bardziej różnorodny, leśny i bardzo często z domieszką albo w spadzi Iglastej właśnie, albo w spadzi liściastej. Jeżeli posmakujemy miodu z okolic, powiedzmy, między Rzeszowem a Przemyślem i będzie to miód wiosenny, no to będzie miało taki charakterystyczny smak czy posmak miodu rzepakowego. On może być albo rzepakowy zupełnie czysty, albo może być wielokwiatowy jakby z dominacją jakby tego tego nektaru rzepakowego. No ale tutaj nie tylko chodzi o te regionalne. No bo pszczoła miodna mieszka w ulu, lata sobie do tych maksymalnie 5 km. Najczęściej 2 km. No ale jeżeli gdzieś będzie pole z roślinami, które są bardzo wydajne, mają bardzo w nektarze duży dużą zawartość cukru, to one tam chętniej polecają nawet i 5 km, ponieważ i tak zysk cukrowy w ulu będzie większy.

Zobacz, jak wygląda nauka zawodu! Odwiedzamy wyjątkową szkołę w Garbatce