- Gen. insp. Marek Boroń zapowiedział przygotowania policji na sytuację po zakończeniu wojny na Ukrainie.
- Policja przewiduje wzrost przestępczości z użyciem broni, która może trafić do gangów.
- Po wojnie do Polski mogą wrócić Ukraińcy walczący na froncie, część z nich może mieć problemy psychiczne.
- Policja zakłada wzrost przestępczości narkotykowej i większą aktywność grup zorganizowanych.
- Doświadczeni żołnierze mogą stać się „pożądani” przez gangi, podobnie jak po wojnie na Bałkanach.
Musimy się przygotować na to, co się wydarzy po zakończeniu wojny na Ukrainie – powiedział we wtorek (17.02) na spotkaniu z dziennikarzami komendant główny policji gen. insp. Marek Boroń. Dodał, że policja liczy się m.in. ze wzrostem przestępczości z użyciem broni wykorzystywanej wcześniej na froncie. Boroń zaznaczył, że po zakończeniu wojny do swoich rodzin w Polsce przyjadą Ukraińcy, którzy walczyli na froncie.
– Musimy się przygotować na to, czy i w jaki sposób oni są w stanie funkcjonować w normalnym świecie poza frontem. Przewidujemy, że część z tych osób będzie miała problemy psychiczne, więc na ten temat rozmawiamy. Ale też przewidujemy wzrost przestępczości przy pełnej świadomości, że będzie demobilizacja wojsk na terenie Ukrainy. I również ta broń, która przestanie już być używana na froncie, może zostać wykorzystana przez zorganizowane grupy przestępcze do swoich działań – powiedział komendant.
Wyjaśnił, że przygotowania polegają na tworzeniu wydziałów do zwalczania aktów terroru kryminalnego i do zwalczania przestępczości cyfrowej w komendach wojewódzkich. Jednym z głównych zadań jest też przeorganizowanie Centralnego Biura Śledczego Policji oraz Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości i stworzenie jednego Narodowego Biura Śledczego.
– Zespół ma rozwiązywać problemy zarówno te w sieci, jak i te w realu związane z przestępczością zorganizowaną. Żeby dobrze rozpoznawać grupy i dobrze je zwalczać, trzeba mieć pełną wiedzę w zakresie ich funkcjonowania i działalności na całym świecie, a sieć jest dobrym miejscem do tego, żeby rozpoznanie mogło być wykorzystywane do bezpośredniego zwalczania zorganizowanych grup przestępczych – powiedział szef KGP. Dodał, że problemem stanie się też wzrost przestępczości narkotykowej.
– Teraz narkotyki wykorzystywane są na froncie. Gdy wojna się skończy, grupy przestępcze, które dzisiaj zarabiają na tego typu działalności, będą chciały wejść też w inne rodzaje przestępczości i czerpać z tego zyski – zaznaczył.
Podkreślił, że żołnierze walczący teraz na froncie będą na pewno pożądani przez grupy przestępcze. – Ci, którzy dzisiaj mają doświadczenie frontowe, są najlepszymi żołnierzami dla zorganizowanych grup przestępczych. Mają to doświadczenie bojowe, więc ich nie trzeba do niczego szkolić, tylko z nich skorzystać – wyjaśnił, dodając, że taka sytuacja była po zakończeniu wojny na Bałkanach.