- Na Podkarpaciu doszło do nietypowego wypadku, gdzie mąż wtargnął pod samochód prowadzony przez swoją żonę.
- Oboje uczestnicy zdarzenia byli pod wpływem alkoholu, co skomplikowało ustalenie okoliczności.
- Dowiedz się, jakie konsekwencje grożą za jazdę "po użyciu alkoholu" i brak odblasków u pieszego.
Wypadek na Podkarpaciu. Mąż wtargnął pod auto żony
Według wstępnych ustaleń funkcjonariuszy 50-latek wracał do domu pieszo drogą poza terenem zabudowanym. Na odcinku, gdzie nie było chodnika, mężczyzna miał nie posiadać wymaganych elementów odblaskowych. W pewnym momencie wtargnął na jezdnię i został potrącony przez prawidłowo jadące audi, którym kierowała 44-letnia kobieta.
Na miejsce wezwano patrol, który zabezpieczył ślady i wykonał niezbędne czynności procesowe. Poszkodowany z obrażeniami został przetransportowany do szpitala. Z przekazanych informacji wynika, że jego urazy nie zagrażają życiu.
Alkohol i brak odblasków - jakie konsekwencje?
Policjanci ustalili, że zarówno kierująca, jak i pieszy byli „po użyciu alkoholu”. Badania wykazały w obu przypadkach wyniki poniżej 0,5 promila, co oznacza, że nie mówimy o stanie nietrzeźwości, ale o sytuacji, w której przepisy nadal przewidują konsekwencje.
Jazda po użyciu alkoholu (przy stężeniu od 0,2 do 0,5 promila) jest wykroczeniem i może skutkować m.in. grzywną, zakazem prowadzenia pojazdów oraz punktami karnymi. Z kolei piesi poruszający się po zmroku poza obszarem zabudowanym mają obowiązek noszenia odblasków – brak takich elementów może zakończyć się mandatem.
Policja apeluje o ostrożność
Funkcjonariusze zapowiadają dalsze ustalenia dotyczące przebiegu zdarzenia i ewentualnej odpowiedzialności uczestników. Policja przypomina jednocześnie o ostrożności po zmroku, używaniu odblasków i unikaniu poruszania się po drogach po alkoholu – niezależnie od tego, czy jest się kierowcą, czy pieszym.
Polecany artykuł: