Zawodnik ZKS Stal Rzeszów w szpitalu

i

Autor: Karol @Karollo777/X.com

Wydarzenia

Koszmarny wypadek na stadionie w Krośnie. Organizatorzy zapewniają o prawidłowym przygotowaniu

2025-04-02 12:23

Po wypadku Taia Woffindena w czasie sparingu pomiędzy Cellfastem Wilkami Krosno a ZKS Stalą Rzeszów w mediach pojawia się wiele komentarzy. Większość z nich dotyczy montowanych na stadionach band, które nie zawsze spełniają swoją bardzo ważną rolę i amortyzują uderzenie. Organizatorzy z Krosna zapewniają, że w czasie tego spotkania bandy były zamontowane prawidłowo.

Koszmarny wypadek na stadionie w Krośnie

W trakcie niedzielnego sparingu w Krośnie, przy starcie siódmego biegu motocykl Taia Woffindena szczepił się z motocyklem Bartosza Bańbora oraz Franciszka Majewskiego. Jedna z maszyn z impetem uderzył w Taia Woffindena, który wpadł pod dmuchaną bandę. Zawodnika z Wielkiej Brytanii przetransportowano śmigłowcem LPR do szpitala w Rzeszowie, gdzie dotarł około 19.00. Utytułowany żużlowiec do 2.00 był operowany przez zespół chirurgów i ortopedów.

Stan zdrowia Taia Woffindena jest stabilny, jednak doznał on obrażeń wielomiejscowym, licznych złamań kończyn i urazu klatki piersiowej. Jeszcze do wczoraj pozostawał w śpiączce farmakologicznej.

Apele żużlowców w mediach po koszmarnym wypadku

Zdaniem zawodników i ekspertów sportowych należy zrobić wszystko, aby ograniczyć niebezpieczne skutki wypadków na torach.

Bandy, które są na stadionach mogłyby być lepiej przytwierdzone do ziemi. Mogłyby być bardziej wpuszczone w tor – komentował naszej redakcji Vaclav Milik, zawodnik Orła Łódź

Organizatorzy spotkania zapewniają, że bandy na stadionie były zamontowane prawidłowo.

Wszystko zostało sprawdzone przez szefa sędziów i członka Głównej Komisji Sportu Żużlowego, więc bandy były zamontowane tak jak należy. Z pełną prędkością w bandę uderzyły dwa motocykle i żużlowcy. Siła uderzenia była na tyle mocna, że mamy takie, a nie inne konsekwencje tego zdarzenia - mówił nam Piotr Bąk, rzecznik prasowy Cellfast Wilków Krosno.

Żona Woffindena jest w Polsce

Faye Woffinden, żona żużlowca dotarła już do Rzeszowa. Za pośrednictwem Instagrama podziękowała za wsparcie.

W trakcie tego niesamowicie trudnego czasu Wasze wsparcie przypomina nam, że nie stawiamy temu czoła sami. Staramy się wciąż ze wszystkim uporać i potrzebujemy trochę więcej czasu, aby zrozumieć, jak wygląda sytuacja, zanim przekażemy kolejne informacje. Doceniamy Waszą cierpliwość i zrozumienie bardziej niż możemy to wyrazić. Podzielimy się informacjami, gdy tylko będziemy mogli. Dziękujemy z całego serca - napisała. 

Poranny Ring. Paweł Szefernaker