Zabójstwo w Rzeszowie. Bogdan K. skatował Sylwię K. na śmierć
- W nocy z 24 na 25 grudnia 2023 roku w opuszczonym budynku przy ulicy Gołębiej w Rzeszowie doszło do tragedii
- Sprawca okładał ofiarę pięściami, kopał ją po całym ciele oraz uderzył szklaną butelką, wywołując u niej śmiertelny wstrząs hipowolemiczny.
- Rzeszowski Sąd Apelacyjny utrzymał w mocy karę 17 lat pozbawienia wolności dla napastnika za spowodowanie ciężkich obrażeń ciała zakończonych zgonem.
- Trzeci uczestnik spotkania, Łukasz K., usłyszał wyrok półtora roku za kratkami za nieudzielenie ratunku umierającej kobiecie.
Do tego tragicznego w skutkach zdarzenia doszło podczas świąt Bożego Narodzenia na przełomie 24 i 25 grudnia 2023 roku. W opuszczonym budynku przy ulicy Gołębiej w Rzeszowie spotkali się: Bogdan K., Sylwia K. oraz Łukasz K., którzy wspólnie spożywali alkohol. Zwykła libacja błyskawicznie zamieniła się w krwawy koszmar, podczas którego mężczyzna zaczął brutalnie okładać kobietę, doprowadzając do jej zgonu.
Śledczy ustalili dokładny przebieg tej dramatycznej nocy. Agresor uderzał pokrzywdzoną w głowę zarówno otwartą dłonią, jak i pięścią, a następnie roztrzaskał na jej czole szklaną butelkę. Kobieta osunęła się na podłogę pokrytą potłuczonym szkłem, po czym oprawca kontynuował bezwzględny atak, kopiąc ją po nogach, rękach i tułowiu. Zgodnie z opinią rzeszowskiej prokuratury te rozległe rany:
"doprowadziły do wstrząsu hipowolemicznego i w konsekwencji do śmierci pokrzywdzonej, które to następstwo oskarżony przewidywał".
W opuszczonym budynku przebywał również Łukasz K., który stał się biernym świadkiem całego zajścia. Prokuratura udowodniła, że mężczyzna widział katowaną ofiarę, jednak nie podjął absolutnie żadnych działań ratunkowych i nie wezwał na miejsce policji ani pogotowia. Został on za tę bezczynność skazany na karę półtora roku pozbawienia wolności.
Sąd Apelacyjny w Rzeszowie podtrzymał wyrok dla Bogdana K.
Decyzją rzeszowskiego Sądu Okręgowego z czerwca ubiegłego roku główny sprawca usłyszał wyrok 17 lat więzienia za spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, którego bezpośrednim skutkiem była śmierć. Od tego orzeczenia odwołali się obrońca, prokurator oraz pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego. Ostatecznie w poniedziałek, 20 kwietnia, Sąd Apelacyjny w Rzeszowie zadecydował o utrzymaniu w mocy wcześniejszego wyroku pierwszej instancji.