Spis treści
Śmiertelne zasłabnięcie 35-latka podczas warty w kościele
Zgodnie z corocznym zwyczajem, w Wielką Sobotę 35-latek ubrał mundur i stanął do honorowej warty w świątyni. Był to człowiek niezwykle sumienny, pełen pasji i całkowicie oddany mieszkańcom oraz swojej jednostce. Nic nie zapowiadało, że ten świąteczny dzień znajdzie swój tragiczny finał.
W pewnej chwili prezes OSP niespodziewanie upadł i stracił przytomność. Obecni na miejscu druhowie i ratownicy błyskawicznie przystąpili do akcji ratunkowej, jednak akcja serca strażaka ostatecznie ustała.
„No taki właśnie był Konrad – rzetelny, zorganizowany, odpowiedzialny, chciał rozwijać OSP, miał dużo pomysłów, tak wiele chciał jeszcze zrobić”
- takimi słowami wspominają zmarłego najbliżsi przyjaciele. Odejście 35-latka stanowi niewyobrażalny ból dla rodziny, a dla jego dzieci to strata absolutnie nie do zastąpienia.
Polecany artykuł:
Zbiórka na rzecz rodziny zmarłego strażaka z Rzeszowa
Tragiczne wydarzenie to potężny cios dla lokalnej jednostki strażackiej, a przede wszystkim dramatyczna sytuacja życiowa dla bliskich 35-latka. Reakcja kolegów, druhów i rzeszowian była natychmiastowa – w serwisie Pomagam.pl uruchomiono zbiórkę pieniędzy, by wesprzeć wdowę oraz dzieci zmarłego.
Feralnego dnia w kościele strażakowi towarzyszyła jego żona Beata oraz mała córeczka Diana. Małżeństwo z ogromną radością wyczekiwało narodzin kolejnego dziecka – synka, którego ojciec już nigdy nie będzie miał szansy zobaczyć.
„Cieszył się, że niedługo zostanie po raz drugi tatą, tym razem synka. Z tego dnia Beata ma ostatnie wspólne zdjęcie…”
- przekazała Paulina Lula, organizatorka internetowej zbiórki.
Zryw serc okazał się ogromny – w zaledwie 24 godziny zgromadzono sumę ponad 45 tysięcy złotych, a wsparcia finansowego udzieliło blisko 600 osób.
Oświadczenie w sieci zamieścili również druhowie z jednostki OSP Rzeszów-Biała, pisząc:
„Wierzymy, że św. Florian przyjął Go do swojej strażackiej służby tam, gdzie nie ma już cierpienia, a płomień oznacza tylko światło i nadzieję [...] Dziękujemy wszystkim za okazane wsparcie, kondolencje i pamięć w tych trudnych chwilach.”
Jak można wesprzeć żonę i dzieci Konrada Kotuli?
Każdy przekazany datek stanowi nieocenioną pomoc dla bliskich, którzy w jednym momencie stracili ukochanego ojca i męża. Zgromadzone fundusze mają na celu zapewnienie osieroconym dzieciom stabilności finansowej, środków na edukację oraz bezpieczeństwa w tym najczarniejszym okresie ich życia.
Zbiórkę można wesprzeć, wchodząc na dedykowaną stronę w serwisie Pomagam.pl. W tej dramatycznej sytuacji liczy się absolutnie każdy, nawet najdrobniejszy gest.