Co dalej w sprawie Ihora M.? Śledztwo dotyczące nożownika z klasztoru trwa

2026-09-25 16:36

Co będzie dalej z Ihorem M., podejrzanym o krwawy atak w Jarosławskim Opactwie? Z powodu obecnego stanu psychicznego 31-latek nie może brać udziału w czynnościach procesowych, ale prokuratura przygotowuje wniosek o jego tymczasowe aresztowanie. Jeśli sąd uwzględni wniosek, podejrzany zostanie osadzony w areszcie w warunkach szpitalnych. Śledczy planują również kolejne działania.

Prokuratura składa wniosek o areszt dla ukraińskiego nożownika. Śledztwo w sprawie ataku trwa

31-letni obywatel Ukrainy Ihor M. zaatakował pięć osób na terenie klasztoru w Jarosławiu – czterech mężczyzn i kobietę. Jeden z poszkodowanych, 65-letni ks. Stanisław, zmarł na skutek odniesionych obrażeń. Do tragedii doszło w czwartek, 24 września, na terenie Jarosławskiego Opactwa przy ul. Benedyktyńskiej.

- Aktualnie prokuratura Rejonowa w Jarosławiu opracowuje wniosek o zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy. Mając na uwadze opinię biegłych, ten środek będzie musiał być stosowany w warunkach szpitalnych. Taki wniosek najprawdopodobniej jeszcze w dniu dzisiejszym zostanie do Sądu Rejonowego w Jarosławiu – przekazała prokuratura.

Po złożeniu wniosku przez prokuratora sąd będzie miał 24 godziny na jego rozpatrzenie. Podejrzanemu przydzielono już obrońcę z urzędu. Śledczy w dalszym ciągu przesłuchują świadków, zbierają informacje i prowadzą czynności, które pozwolą dokładnie odtworzyć okoliczności zdarzenia. Czekają także na wyniki laboratoryjnych badań krwi podejrzanego. Zgromadzony do tej pory materiał dowodowy pozwolił na sformułowanie zarzutów dotyczących zabójstwa, usiłowania zabójstwa oraz spowodowania ciężkich obrażeń ciała. Mężczyzna nie usłyszał ich jeszcze, ponieważ wymaga opieki medycznej. Za zarzucane mu czyny grozi nawet kara dożywotniego pozbawienia wolności.

Stan psychiczny Ihora M. utrudnia procedury. Śledczy oczekują na nowe ekspertyzy

Przypomnijmy, że według opinii biegłych psychiatrów Ihor M. ujawnia objawy choroby psychicznej w postaci ostrych, wielopostaciowych zaburzeń psychotycznych. Jego aktualny stan psychiczny uniemożliwia udział w czynnościach procesowych z powodu nasilonych objawów psychotycznych, silnego pobudzenia psychoruchowego, rozkojarzenia toku myślenia oraz braku logicznego kontaktu. Śledczy podkreślają jednak, że przygotowana ekspertyza odnosi się jedynie do obecnego stanu zdrowia M., a nie do jego poczytalności w chwili popełnienia zarzucanych mu czynów.

- To jest opinia o aktualnym jego stanie zdrowia. Nie mówimy tutaj o jego stanie zdrowia w chwili popełnienia czynu. To jest zupełnie inna rzecz. Taką opinię też pozyskamy w toku śledztwa – zaznaczyła rzeczniczka miejscowej Prokuratury Okręgowej Małgorzata Taciuch-Kurasiewicz.

Śledczy ustalili również, że Ihor M. nie przekroczył granicy w Korczowej z powodu nieważnego ubezpieczenia OC. Z Korczowej prywatnym samochodem przewieziono go do Jarosławia. Nadal nie wiadomo jednak, gdzie dokładnie wysiadł – w pobliżu klasztoru czy w innym miejscu, z którego później dotarł tam pieszo. Policjanci ustalili już także osoby, z którymi 31-latek podróżował w kierunku Jarosławia od przejścia granicznego w Korczowej.

Rz czy ż? Ó czy u? To największe pułapki w polskiej ortografii
Pytanie 1 z 25
Pióro czy piuro?
Ósma Runda | KOŁODZIEJCZAK OPUŚCI TUSKA? “A CZEMU NIE, MAM TAKIE MYŚLI”

ROLKI