Do krwawych scen doszło w maju ubiegłego roku. Według prokuratury Kamila B. zadała bezbronnej ofierze aż siedem ciosów nożem. W wyniku tego napadu starsza kobieta odniosła obrażenia bezpośrednio zagrażające jej życiu. Poważnie ranną Genowefę Z. uratowała jedynie szybka interwencja ratowników medycznych.
Z ustaleń śledczych wynika, że trzydziestolatka wprowadziła się do budynku zaledwie dobę przed atakiem. 8 maja 2026 roku zapukała do sąsiadki z prośbą o drobną pożyczkę w kwocie 3 zł. Kiedy spotkała się z odmową, odeszła, ale wkrótce znów zjawiła się pod drzwiami pani Genowefy. Poprosiła tym razem o udostępnienie numeru telefonu. Kiedy mieszkanka odwróciła się do niej plecami, napastniczka rzuciła ją na posłanie. Zaczęła okładać ofiarę pięściami i ranić ostrzem, a po wszystkim zamknęła zakrwawioną kobietę w mieszkaniu i zbiegła. Poszkodowanej udało się jednak resztkami sił zadzwonić po ratunek.
Dokumentacja medyczna przeraża ilością urazów, jakich doznała pokrzywdzona. Otrzymała mnóstwo uderzeń w twarz i głowę, co skutkowało krwotokiem z ucha i roztrzaskaniem żuchwy. Lekarze stwierdzili rany kłute na klatce piersiowej, które spowodowały m.in. odmę opłucnową oraz liczne złamania kości, w tym żeber i mostka. Najbardziej niebezpieczne okazały się rany zadane w okolicach łopatek. Dodatkowo kobieta miała okaleczoną dłoń i urazy na ciele. Biegli nie mieli wątpliwości – ten brutalny atak spełniał znamiona spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu i groził śmiercią.
Kamila B. skazana przez przemyski sąd
Jak przekazała mediom Małgorzata Taciuch-Kurasiewicz, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Przemyślu, prokurator wnosił o uznanie oskarżonej za winną usiłowania zabójstwa. Żądał dla niej kary 15 lat za kratami oraz zadośćuczynienia na rzecz pokrzywdzonej w wysokości 50 tysięcy złotych.
- Na ostatniej rozprawie, po zamknięciu przewodu sądowego Prokurator wnioskował o uznanie Kamili B. za winną usiłowania zabójstwa Genowefy Z. oraz spowodowania u niej opisanych ciężkich obrażeń i o wymierzenie jej za to kary 15 lat pozbawienia wolności i 50 tysięcy zł nawiązki na rzecz pokrzywdzonej
Decyzją przemyskiego sądu Kamila B. spędzi w więzieniu 15 lat, a wyrok będzie odbywać w systemie terapeutycznym ze względu na problem z nadużywaniem alkoholu. Musi również zapłacić 30 tysięcy złotych nawiązki. Wyrok ten nie jest jeszcze prawomocny.