Tragiczne wydarzenia wyszły na jaw w czwartek 28 maja, kiedy to w budynku mieszkalnym na obszarze gminy Iwierzyce odkryto ciało martwej kobiety. Natychmiast po zgłoszeniu funkcjonariusze rozpoczęli szczegółowe oględziny całego terenu, a nad ich prawidłowym przebiegiem czuwał prokurator oraz wezwany na miejsce specjalista z dziedziny patomorfologii. Eksperci od samego początku brali pod uwagę wariant zabójstwa, co szybko znalazło potwierdzenie w zebranym przez nich materiale dowodowym.
- U kobiety stwierdzono między innymi rozległe obrażenia w obrębie twarzoczaszki, obustronne złamanie żuchwy oraz liczne złamania żeber. Według wstępnej opinii biegłego przyczyną zgonu był uraz wielonarządowy skutkujący niewydolnością oddechową i zatrzymaniem krążenia. Charakter oraz rozległość obrażeń wskazują, że zostały one spowodowane działaniem narzędzia tępego i twardego o stosunkowo dużej powierzchni – informuje Krzysztof Ciechanowski, rzecznik prasowy prokuratury Okręgowej w Rzeszowie.
Zabójstwo 45-latki w Iwierzycach
Prowadzący dochodzenie szybko ustalili, że kobieta mieszkała z 45-letnim Piotrem G., którego wytypowano jako potencjalnego sprawcę. Przeanalizowanie wszystkich dostępnych dowodów oraz dokładne przesłuchania świadków pozwoliły na oficjalne oskarżenie 45-latka o dokonanie zabójstwa.
- Podejrzany został przesłuchany i przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu. Złożył również wyjaśnienia dotyczące okoliczności zdarzenia. Ich treść podlega obecnie szczegółowej weryfikacji w konfrontacji z pozostałym materiałem dowodowym zgromadzonym w sprawie – mówi prokurator Krzysztof Ciechanowski.
Kolejnego dnia, w piątek 29 maja, śledczy udali się wraz z zatrzymanym na miejsce tragedii, aby przeprowadzić niezbędną wizję lokalną i skrupulatnie odtworzyć przebieg ataku z perspektywy napastnika. Na wyraźny wniosek prokuratury Sąd Rejonowy w Ropczycach zdecydował o umieszczeniu mężczyzny w areszcie tymczasowym na najbliższe trzy miesiące.
Z ustaleń wymiaru sprawiedliwości wynika, że podejrzany przebywał już wcześniej w konfliktach z prawem i otrzymywał wyroki za unikanie płacenia alimentów oraz znęcanie się nad bliskimi. Grozi mu minimum dziesięć lat, a niewykluczone, że sąd wymierzy mu ostatecznie najsurowszą karę dożywotniego pozbawienia wolności. Obecnie organy ścigania odmawiają przekazywania jakichkolwiek dodatkowych informacji, zasłaniając się koniecznością dbania o prawidłowy tok prowadzonego śledztwa.