Atak na 12-latkę. Zapadł prawomocny wyrok
W poniedziałek, 20 kwietnia 2026 roku, Sąd Apelacyjny w Rzeszowie podtrzymał decyzję o skazaniu 19-letniego dziś Kyryla H. na 11 lat pozbawienia wolności. Wyrok dotyczy usiłowania zabójstwa 12-letniej Anastasii w listopadzie 2023 roku.
Do dramatycznych wydarzeń doszło na ulicy Mikołajczyka w Rzeszowie, gdzie młody napastnik zadał ofierze liczne ciosy nożem w okolice głowy i szyi. W wyniku napaści dziewczynka straciła wzrok w lewym oku. Jak ustaliły służby, sprawca zaatakował bez wyraźnego powodu.
Przypomnijmy, Anastasia, obywatelka Ukrainy, zmierzała do pobliskiego sklepu, gdy niespodziewanie od tyłu zaatakował ją mężczyzna. Po brutalnym ataku ostrym narzędziem, 12-latka trafiła do szpitala, gdzie musiała przejść operację. Niestety, obrażenia skutkowały trwałą utratą widzenia w jednym oku.
Policja zatrzymała 16-letniego wówczas Kyryla H. zaledwie dobę po zdarzeniu. Okazało się, że napastnik i jego ofiara mieszkali w jednym budynku, choć nie znali się osobiście. Anastasia padła ofiarą zupełnie przypadkowego ataku. W trakcie postępowania młody Ukrainiec najpierw odmawiał składania zeznań, by później krótko przyznać się do winy. Z czasem jednak zaczął zmieniać swoje stanowisko.
- Kyrylo H. kilkukrotnie przesłuchany w charakterze podejrzanego początkowo zapytany, czy przyznaje się do popełnienia zarzucanych mu czynów oświadczył, iż nie chce odpowiedzieć na to pytanie. Kolejno przesłuchany przyznał się do postawionych zarzutów i złożył krótkie wyjaśnienia. Dalej przesłuchany jeszcze dwukrotnie, po uzupełnieniu dotychczasowego ogłoszonego mu zarzutu, ponownie odmówił złożenia podpisów pod postanowieniem o zmianie zarzutów bez podawania przyczyny i oświadczył, że nie wie czy przyznaje się do popełnienia zarzucanego czynu - przekazywał prokurator Krzysztof Ciechanowski, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie.
Jako osoba nieletnia w momencie ataku, Kyrylo H. został początkowo umieszczony w schronisku dla nieletnich o zaostrzonym rygorze. Ze względu na ciągłe problemy wychowawcze, przeniesiono go do aresztu.
- Poziom jego agresji uzewnętrznionej w popełnionym przestępstwie nie wyhamował. Przeciwnie, materiał dowodowy zgromadzony w sprawie wskazał, że nieletni podejrzany bywał agresywny werbalnie i czynnie, nieumiejętnie radził sobie z frustracją, miewał napady złości i tracił kontrolę nad swoim zachowaniem. Pobyt w schronisku dla nieletnich nie spowodował, że Kyrylo H. podjął realną pracę nad swoją postawą. W swoich zrachowaniach nadal pozostał wulgarny, impulsywny, agresywny i nieobliczalny - informował prokurator Krzysztof Ciechanowski.
Sąd utrzymał wyrok dla Kyryla H.
Poniedziałkowa decyzja rzeszowskiego Sądu Apelacyjnego ostatecznie zatwierdza wyrok 11 lat pozbawienia wolności dla 19-latka. Sąd utrzymał również 8-letni zakaz zbliżania się do pokrzywdzonej na mniej niż 50 metrów oraz nakaz wypłaty 60 tysięcy złotych zadośćuczynienia na rzecz Anastasii. Rozprawa odwoławcza toczyła się za zamkniętymi drzwiami, a ze względu na utajnienie procesu dziennikarze nie zostali dopuszczeni do wysłuchania uzasadnienia wyroku.
- Sąd podzielił tutaj argumentację poczynioną przez Sąd I instancji, czyli Sąd Okręgowy w Rzeszowie. My zaś jako prokuratura przyjmujemy dzisiejszy wyrok również jako uznanie słuszności naszego aktu oskarżenia, tak co do kwalifikacji, jak i co do poczynionych przez nas ustaleń w toku postępowania przygotowawczego, ale również co do złożonych przez nas wniosków o wymiar kary, które zostały przez nas złożone przed Sądem Okręgowym w Rzeszowie - przekazał dziennikarzom prokurator Wojciech Kosior z Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie.
Przedstawiciel prokuratury ujawnił, że obrona oskarżonego próbowała podważać ustalony przebieg zdarzeń i kwestionowała intencje sprawcy w momencie ataku.
- Jak wszyscy doskonale pamiętamy, tło tej sprawy jest niezwykle dramatyczne, ponieważ sprawa sprowadzała się do ataku na małoletnią dziewczynkę na ulicach miasta. Do ataku dokonanego też z niezrozumiałych, jak się okazało, przyczyn. I jako prokurator, przyjmuję z zadowoleniem taki finał tej sprawy, co do wyroku Sądu Okręgowego, jak i również dzisiejszego Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie - dodał prokurator.