Szokujące odkrycie na budowie. Nieoficjalnie: znaleziono 13 płodów. Nowe ustalenia prowadzą do lekarki!

2026-06-12 7:33

Szokujące odkrycie w miejscowości Lutoryż koło Rzeszowa. Jak ustalił reporter Radia ESKA, w trakcie prac ziemnych na placu budowy osiedla domów natrafiono na szczątki, które mogą należeć do kilkunastu płodów. Dziennikarze ujawnili właśnie nowe fakty w tej tajemniczej sprawie. Okazuje się, że wcześniej teren ten należał do lekarki zajmującej się patomorfologią.

Przerażające znalezisko miało miejsce we wczesnych godzinach porannych w czwartek, 11 czerwca. Dramatyczne odkrycie nastąpiło podczas rutynowych prac ziemnych prowadzonych na terenie Lutoryża pod Rzeszowem.

Z informacji zebranych przez Radio ESKA wynika, że to operator ciężkiego sprzętu jako pierwszy zauważył wykopane z ziemi fragmenty ludzkich ciał. Natychmiast wezwano służby mundurowe. Po przybyciu funkcjonariuszy oraz ekspertów z wydziału kryminalistyki dalsze roboty ziemne kontynuowano z niezwykłą ostrożnością. Niedługo później spod ziemi wydobyto kolejne makabryczne znaleziska.

Z nieoficjalnych źródeł wynika, do których dotarł dziennikarz Radia ESKA, że w wykopach natrafiono na pozostałości mogące należeć do przynajmniej 13 płodów. Organy ścigania jak dotąd nie wydały oficjalnego komunikatu w tej sprawie.

Teren znaleziska od wielu godzin jest skrupulatnie badany przez grupę policjantów, techników kryminalistycznych i prokuratora, który sprawuje nadzór nad dochodzeniem. Miejsce zdarzenia zostało szczelnie otoczone policyjną taśmą i odgrodzone od dostępu z zewnątrz. Nikt niepowołany nie ma prawa zbliżać się do miejsca prowadzonych działań śledczych.

Dziennikarze ustalili również, że posesja stanowiąca miejsce odkrycia zmieniła niedawno swojego właściciela. Nowi nabywcy rozpoczęli tam realizację inwestycji deweloperskiej, wznosząc nowe osiedle domków jednorodzinnych.

Nowe fakty o działce w Lutoryżu

W piątek 12 czerwca na jaw wyszły kolejne intrygujące szczegóły. Według doniesień Radia Eska wcześniejszą właścicielką tego gruntu była kobieta pracująca jako lekarz patomorfolog.

Na obecnym etapie nie potwierdzono oficjalnie, czy profesja byłej właścicielki ma jakikolwiek związek z toczącym się śledztwem. Przedstawiciele rzeszowskiej policji nadal odmawiają udzielania szczegółowych informacji. Pierwszego oświadczenia dla prasy ze strony śledczych można spodziewać się w okolicach południa.

Podpalił kolegę syna