Szok w Lutoryżu. Mieszkańcy nie mogą uwierzyć w to, co znaleziono na działce. „Wszyscy o tym mówią”

2026-06-12 8:22

Koszmarne znalezisko w podrzeszowskim Lutoryżu wywołało ogromne poruszenie wśród lokalnej społeczności. Podczas prac na terenie powstającego osiedla domów jednorodzinnych natrafiono na ludzkie szczątki. Według nieoficjalnych informacji Radia ESKA z ziemi wydobyto szczątki około 30 płodów. Od czwartku (11 czerwca) obszar ten badają technicy kryminalistyki pod nadzorem prokuratury, co dodatkowo potęguje niepokój wśród miejscowych.

Aktualizacja, godz. 9:05

​Szczątki już około 30 płodów odkryli śledczy na posesji w Lutoryżu pod Rzeszowem - ustaliło Radio Eska. To efekt całonocnych działań policjantów na działce, której nowi właściciele rozbudowywali swój dom. Podczas prac ziemnych natrafiono na pierwsze szczątki i wezwano na miejsce służby. Według naszych informacji - poprzednia właścicielka tego terenu to lekarka patomorfolog, która podczas przesłuchania przyznała się do zakopywania odpadów medycznych na swojej działce. Kobieta w ostatnich latach prowadziła w okolicy swój prywatny gabinet, a wcześniej pracowała jako specjalistka w rzeszowskim szpitalu. W tamtejszej prokuraturze ruszyło śledztwo na szeroką skalę - zabezpieczono dokumentację medyczną, w tym kartoteki pacjentów lekarki. Trwa analiza tych dokumentów.

Wcześniej pisaliśmy:

Makabryczne sekrety odkryto zupełnie przypadkowo podczas rutynowych robót ziemnych pod nową inwestycję mieszkaniową w podkarpackim Lutoryżu. Operator pracującej tam ciężkiej koparki nagle wyciągnął na powierzchnię fragmenty ludzkich ciał, co natychmiast wstrzymało dalsze działania budowlane na spornym terenie.

Dziennikarz Radia ESKA nieoficjalnie podaje, że z ziemi wydobyto co najmniej trzynaście ludzkich płodów, choć policja nie wydała jeszcze oficjalnego potwierdzenia tych doniesień. Z ustaleń reportera wynika ponadto, że w przeszłości teren ten należał do lekarki ze specjalizacją z patomorfologii, która przez lata pracowała w jednym z rzeszowskich szpitali. Funkcjonariusze aktualnie weryfikują scenariusz, w którym ukryte w glebie szczątki stanowią nielegalnie zakopane odpady medyczne.

Śledztwo w Lutoryżu. Służby na terenie działki znanej patomorfolog

W piątkowy poranek (12 czerwca) służby wzmocniły swoje siły i na miejsce makabrycznego znaleziska dotarły kolejne patrole mundurowych. Równocześnie zdecydowano się na znaczne powiększenie strefy objętej działaniami biegłych, co sugeruje ogromną powagę sytuacji. Posesja jest szczelnie odgrodzona od gapiów, a na jej obszar mogą wejść wyłącznie osoby bezpośrednio uczestniczące w prowadzonych przez służby czynnościach.

Bezpośrednio na miejscu zdarzenia bez przerwy pracują grupy dochodzeniowo-śledcze, policyjni specjaliści od kryminalistyki oraz prokurator. Głównym zadaniem organów ścigania jest w tym momencie szczegółowe odtworzenie całego łańcucha wydarzeń, aby ostatecznie wyjaśnić, w jakich okolicznościach szczątki trafiły na działkę oraz jak długo znajdowały się pod powierzchnią ziemi.

Dramat na budowie pod Rzeszowem. Szok i niedowierzanie lokalnej społeczności

Odkrycie wywołało prawdziwy wstrząs. Od wczesnych godzin porannych w pobliżu taśm zabezpieczających zbierają się grupy mocno zaniepokojonych mieszkańców, dla których to wstrząsające wydarzenie stało się głównym tematem wszystkich dyskusji.

Wszyscy o tym mówią. Mówią, że znaleźli tam jakieś płody czy coś takiego. Słyszałem jak mówili, że 30. Naszło się obcych ludzi nie wiadomo skąd, że połowa wioski to jest obca. Przykra sprawa - mówił reporterowi Radia ESKA jeden z mieszkańców.

Komenda Miejska Policji w Rzeszowie konsekwentnie wstrzymuje się obecnie z udzielaniem jakichkolwiek szczegółowych odpowiedzi na pytania ze strony dziennikarzy. Zapowiedziano jedynie oficjalnie, że komunikat podsumowujący wszystkie dotychczasowe ustalenia pojawią się okolicach piątkowego południa.

Pokój Zbrodni - Oszustwa na policjanta