Armagedon pogodowy na Podkarpaciu. Strażacy mają ręce pełne roboty, woda zalewa posesje i budynki

Przez Podkarpacie przetaczają się potężne nawałnice. Ulewne deszcze i gwałtowne burze sparaliżowały region, a strażacy odnotowali już blisko 70 interwencji. Woda wdziera się do piwnic i na posesje.

Strażacy przy wozie gaśniczym. O skutkach nawałnic na Podkarpaciu przeczytasz na Eska Rzeszów.
Autor: Fotodax/ Shutterstock

Gwałtowne zjawiska atmosferyczne nawiedziły województwo podkarpackie w piątek, 7 sierpnia 2026 roku. Intensywne opady i burze wywołały chaos, zmuszając straż pożarną do wytężonej pracy.  Jednostki ratownicze były wzywane już niemal 70 razy.

Nasze działania polegają głównie na wypompowaniu wody z zalanych piwnic, posesji, z domów mieszkalnych oraz budynków użyteczności publicznej. Strażacy usuwają także połamane konary i drzewa leżące na jezdniach, chodnikach oraz posesjach – informuje st. bryg. Marcin Betleja rzecznik prasowy Podkarpackiego Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej.

Najtrudniejsza sytuacja panuje obecnie na terenie powiatu rzeszowskiego oraz ropczycko-sędziszowskiego, gdzie służby ratunkowe interweniowały najczęściej. Choć straty materialne są spore, a skala zniszczeń rośnie, dotychczas nie napłynęły żadne doniesienia o ofiarach w ludziach.

Na szczęście nikomu nic się nie stało. Nikt nie został ranny – mówi rzecznik.

Warunki atmosferyczne nad regionem wciąż mogą ulegać gwałtownym zmianom. Służby apelują do mieszkańców o ostrożność i zalecają unikanie wychodzenia na zewnątrz w trakcie burz.

Apelujemy o rozsądek. Jeżeli gdzieś nad naszym regionem przechodzi burza lub jest zapowiadana, zostańmy w domu. Tam jesteśmy najbezpieczniejsi - przekazuje st. bryg. Marcin Betleja.

09.08.2026 Pokój Zbrodni - Bogdan zabił Wojciecha 30 lat temu