Tajemnicza śmierć przed hotelem w Sanoku. Policja pojechała uciszyć awanturę, znaleźli ciało

Przed jednym z hoteli w Sanoku funkcjonariusze odkryli zwłoki 37-letniego mężczyzny. Mundurowi początkowo przyjechali na interwencję zgłoszoną w związku z hałasami zakłócającymi spokój pozostałych gości. Sprawą zajęła się już miejscowa prokuratura, która prowadzi śledztwo.

Srebrny radiowóz marki Kia na sygnale. O tragicznej śmierci 37-latka w Sanoku przeczytasz na Eska Rzeszów.
Autor: AGO

Tragiczny finał zgłoszenia o hałasach w hotelu w Sanoku

Do tragicznego zdarzenia doszło w nocy z 2 na 3 sierpnia 2026 roku. Z komunikatu wydanego przez Prokuraturę Okręgową w Krośnie dowiadujemy się, że 37-letni obywatel Ukrainy przebywał w pokoju na drugim piętrze sanockiego hotelu w towarzystwie kobiety. Z wnętrza pomieszczenia zaczęły dobiegać bardzo głośne dźwięki, co wyraźnie przeszkadzało pozostałym osobom przebywającym w obiekcie. Na miejsce wezwano patrol policji, który miał uspokoić sytuację i przywrócić porządek.

Makabryczne odkrycie przed budynkiem. Śledczy badają sprawę

Po przyjeździe mundurowych okazało się, że sytuacja jest znacznie poważniejsza niż rutynowa interwencja z powodu hałasu. Przed budynkiem odkryto leżące zwłoki 37-latka. Według wstępnych ustaleń rany na ciele zmarłego, w tym rozległe obrażenia głowy, ewidentnie sugerowały upadek z dużej wysokości.

Po przybyciu funkcjonariuszy ujawniono ciało mężczyzny na podłożu, przed budynkiem hotelu, bez oznak życia i z charakterystycznymi dla upadku z wysokości zmianami (obrażenia głowy). Pod nadzorem prokuratora przeprowadzono oględziny m.in. miejsca ujawniania zwłok. Decyzją prokuratora ciało pokrzywdzonego zabezpieczono do sekcji – informuje dr hab. Marta Kolendowska-Matejczuk rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Krośnie.

Prokuratura nie udziela więcej informacji ze względu na dobro śledztwa

W opublikowanym oświadczeniu poinformowano również, że śledczy wykluczają wątek narodowościowy, zaznaczając, iż „Z aktualnych ustaleń nie wynika, by zdarzenie miało jakikolwiek związek z przynależnością narodową”. Władze prokuratury podkreśliły również, że ze względu na dobro toczącego się postępowania, śledczy nie będą ujawniać dodatkowych szczegółów sprawy na tym etapie.