Afera korupcyjna w Nisku. Urzędnik zatrzymany za ustawianie przetargów

2026-03-19 14:02

Inspektor do spraw dróg i mostów z Urzędu Miasta i Gminy w Nisku usłyszał zarzuty korupcyjne. Mężczyzna został zatrzymany 10 marca 2026 roku przez funkcjonariuszy z rzeszowskiego Wydziału do walki z korupcją w związku z podejrzeniem przyjmowania łapówek. W sprawie zarzuty usłyszał także lokalny przedsiębiorca, a obydwu podejrzanym grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.

Policja - sygnał świetlny

i

Autor: Pixabay.com

Urzędnik z Niska oskarżony o ustawianie przetargów

Sprawa dotyczy 39-letniego inspektora, który według śledczych miał wykorzystywać swoją pozycję w Urzędzie Miasta i Gminy w Nisku do czerpania nielegalnych korzyści. Z ustaleń policji wynika, że urzędnik, choć oficjalnie nie mógł brać udziału w przetargach, przekazywał zaprzyjaźnionym firmom poufne informacje o nadchodzących inwestycjach drogowych i mostowych. Po tym, jak wskazany podmiot wygrał przetarg, inspektor miał aktywnie uczestniczyć w realizacji projektów. W zamian za swoją pomoc otrzymywał od wykonawców korzyści majątkowe, co stanowiło podstawę do wszczęcia śledztwa w sprawie korupcji w Nisku.

Akcja policji w Nisku i powiecie rzeszowskim. Zatrzymano dwie osoby

Działania w tej sprawie przeprowadzono na polecenie Prokuratury Okręgowej w Tarnobrzegu, która nadzoruje całe postępowanie. We wtorek 10 marca 2026 roku policjanci z Wydziału do walki z Korupcją Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie zatrzymali 39-letniego inspektora. Funkcjonariusze przeszukali jego miejsce pracy oraz dom, gdzie zabezpieczali materiał dowodowy. Tego samego dnia na terenie powiatu rzeszowskiego zatrzymano również 44-letniego przedsiębiorcę, który miał aktywnie uczestniczyć w procederze korupcyjnym. Obaj mężczyźni zostali przewiezieni do prokuratury w celu postawienia im zarzutów.

Wysoka kaucja i dozór policyjny dla podejrzanych

Po przesłuchaniu w prokuraturze obaj mężczyźni usłyszeli zarzuty korupcyjne, za które polskie prawo przewiduje karę nawet do 10 lat więzienia. Mimo powagi oskarżeń, zostali oni zwolnieni po zakończeniu czynności procesowych. Prokurator zastosował jednak wobec nich dotkliwe środki zapobiegawcze. 39-letni urzędnik został objęty dozorem policyjnym, zawieszony w obowiązkach służbowych i musiał wpłacić 50 tysięcy złotych poręczenia majątkowego. Podobne środki, w tym dozór i kaucję w tej samej wysokości, zastosowano wobec 44-letniego przedsiębiorcy, a obaj otrzymali dodatkowo zakaz kontaktowania się ze wskazanymi osobami.

Źródło: Policja.pl

Pożar Nowy Kościół