- Prokuratura Regionalna w Rzeszowie prowadzi śledztwo w sprawie narażenia pacjenta na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, co doprowadziło do jego śmierci 29 kwietnia 2024 roku w szpitalu MSWiA w Rzeszowie.
- Zarzuty postawiono Justynie Z., lekarzowi szpitala MSWiA w Rzeszowie, 6 marca 2026 roku, za nieprawidłowo przeprowadzone badania diagnostyczne 29-letniego pacjenta, co skutkowało jego zgonem.
- W toku śledztwa nie stwierdzono nieuprawnionej ingerencji w dokumentację medyczną pacjenta, a wątek ten został umorzony 16 lutego 2026 roku.
Co ujawniło prokuratorskie śledztwo w szpitalu MSWiA?
W toku prowadzonego postępowania prokurator Prokuratury Regionalnej w Rzeszowie zgromadził obszerny materiał dowodowy. W jego skład weszły między innymi zeznania świadków, w tym lekarzy prowadzących badania diagnostyczne pacjenta, lekarzy udzielających mu pomocy w nagłej sytuacji zagrożenia życia oraz ratowników medycznych. Kluczową rolę odegrała również zabezpieczona dokumentacja medyczna pokrzywdzonego. Aby w pełni ocenić prawidłowość działań personelu medycznego, prokurator zasięgnął opinii Instytutu Badań i Ekspertyz Sądowych w Krakowie.
Na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego, w tym wniosków opinii biegłych, prokurator przedstawił zarzut popełnienia przestępstwa lekarce Justynie Z. Kobiecie zarzuca się narażenie 29-letniego pacjenta na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Prokuratura wskazuje na postępowanie niezgodne z zasadami wiedzy i praktyki medycznej, szczególnie w zakresie nieprawidłowo przeprowadzonych badań diagnostycznych. Przestępstwo zarzucone podejrzanej jest zagrożone karą do 5 lat pozbawienia wolności.
Polecany artykuł:
29-latek zmarł zaraz po wyjściu ze szpitala
Przypomnijmy, że do tragedii doszło w 2024 r. Wówczas 29-letni Mateusz O. zmarł na przystanku autobusowym znajdującym się w pobliżu szpitala MSWiA w Rzeszowie. Mężczyzna miał jeszcze zadzwonić do członka rodziny z informacją, że czuje się lepiej. Niestety niedługo później jego stan zdrowia gwałtownie się pogorszył i nie udało się uratować jego życia.